zzizzie

Temat na forum 'Kto jest kim - gracze' rozpoczęty przez użytkownika zzizzie, 27 października 2018.

Drogi Forumowiczu,

jeśli chcesz brać aktywny udział w rozmowach lub otworzyć własny wątek na tym forum, to musisz przejść na nie z Twojego konta w grze. Jeśli go jeszcze nie masz, to musisz najpierw je założyć. Bardzo cieszymy na Twoje następne odwiedziny na naszym forum. „Przejdź do gry“
  1. ponderoza70

    ponderoza70 Koneser forum

    Czym podpadł zderzak ?
    Pytałam ale odpowiedzi zrozumieć nie potrafię bo mimo że plastikowy to do kontenera z plastikami nie trafi bo jest częścią samochodu ( ?? )
    No nie rozumiem dla mnie odpad to odpad czy z ogrodu czy z autka czy z budowy to jego miejsce jest w kontenerze a nie w lesie.
     
  2. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Hmm.
    No mam pewną interpretację, ale jak napiszę wprost, to polecę 8)xD
    W sumie wszystko mi jedno, mogę lecieć, ale postaram się tak oględnie napisać, żeby nie było za łatwo dogrzebać się do tej kodeksowej podstawy lotu.

    Otóż dawno dawno temu samochody produkowano wyłącznie z rozmaitych metali, bo plastiku nie było (albo było mało, albo nie był dość wytrzymały, albo co tam jeszcze).
    Jeśli komuś wiedza na temat motoryzacji z jakichś powodów zatrzymała się na tamtych czasach, samochód po dziś dzień będzie mu się kojarzył ze złomem metalowym (plus tapicerka, z prawdziwej skóry bydlęcej zresztą).
    Więc automatycznie - co, kawałek pojazdu mechanicznego...? A precz mi z tym z plastików, wszak to metal jest :mad:

    No i teraz wyobraźmy sobie, że osobnik z taką lekuchno przestarzałą wiedzą w temacie nerwicowo nadzoruje (ech ta nieustanna potrzeba kontroli, typowa zresztą u takich osobników)... więc nerwicowo nadzoruje wszyściuteńkie ustawy i akty wykonawcze płodzone (w ramach biegunki legislacyjnej) przez pewne umiarkowanie fachowe i kumate gremium.
    Ponieważ w tzw międzyczasie, czyli od lat 50-tych ubiegłego stulecia aż do dziś, osobnik nie zdobył uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym (potocznie zwanych prawem jazdy), to i nie miał okazji przekonać się, że dzisiejszy zderzak to niekoniecznie z metalu jest zrobiony.
    I wszystko jasne, jeśli nawet rzekomi specjaliści, którzy spłodzili tzw ustawę śmieciową, jej 150 nowelizacji i 312 aneksów, mieli niejasną świadomość, że zderzak to jednak nie metal, wspomniany osobnik w ramach zaspokajania wspomnianej potrzeby kontroli szybko wyłapał i naprostował nieścisłość: jak samochód, to musowo metal i już.
    A z tym osobnikiem się nie polemizuje przecież 8)

    No to jak będzie z tą kodeksową podstawą zsyłki, hę...? 8)xD
     
  3. babula40

    babula40 Komandor forum

    Nie polubię ci tego posta,bo za bardzo wstrząśnięta jestem...Mam nadzieje,ze wszystko oki będzie i jeszcze tyle,ze tych skurczybyków z SOR-u do sądu podasz >:( Mam nadzieję,ze masz wypis od nich z tego dnia...To o pomstę do nieba woła ale chyba tego nieba nie ma,więc sąd pewniejszy będzie...Trzymaj się kochana i zdrówka dla męża.
    Edit:Mój brat 2 lata co jakiś czas cierpiał na silne bóle,włącznie z utratą przytomności.W końcu lekarze nie chcieli go przyjmować,bo uważali,ze symuluje-w wszeplkich badaniach wszystko było ok.Szczęście w nieszczęściu -bratanica sobie staż na chirurgii załatwiła,jak następny atak go wziął,po znajomości(tfu!)stwierdzili,ze muszą go otworzyć-i...Okazało się,że ma guza 8 cm(na szczęście płaskiego) na jelicie cienkim i 1,5 m,musięli mu wyciąć,bo martwe było...Czyli trzeba mieć albo szczęście albo znajomości,żeby przeżyć-ktoś ma coś do mnie,że lekarzy nie lubię?o_O
    Gosia, lekarze to loteria. Albo trafisz 10 albo masz pecha. Sama wiesz,że z Kasią przejechałam wzdłuż i wszerz, całą Polskę. Spotkałam 4 lekarzy, którzy zasługują na rekomendację. Pod ten ranking, można podpiąć policjantów, naprawiaczy domowych, fryzjerów, kosmetyczki itd. Ale jeden się wyróżnił, ze zdjęcia RTG nie odczytał złamanego kompresyjnie kręgosłupa. Odszkodowanie zapłaciła firma, która ubezpieczała szpital, a pan doktor nadal pracuje i czuje się świetnie.
    Zzizzie, myślę, że mnie nie wykopiesz.:p
     
  4. MOD_Zgredek*

    MOD_Zgredek* Forum Moderator Team Farmerama PL

    Z tymi zderzakami to nie chodzi o to że one są zrobione z tego czy tamtego. Chodzi o to, że "Ustawa o odpadach" nie dotyczy pojazdów wycofanych z eksploatacji. Te wraz z odpadami powstałymi z pojazdów podlegają pod "Ustawę o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji". Gospodarka takimi odpadami nie leży w zadaniach gminy. Takimi elementami powinien zająć się warsztat samochodowy. No ale wiadomo: właściciel warsztatu by musiał zapłacić za utylizację, więc woli zaoszczędzić i pozbyć się kłopotu wciskając graty właścicielwi samochodu :sleepy:
    A właściciel - czy to taki, który przyjął stary zderzak, czy taki, który samodzielnie naprawiał samochód - może się pozbyć odpadu w firmie zajmującej się demontażem pojazdów. Taka firma ma obowiązek przyjęcia śmiecia, choć może za to żądać zapłaty.
     
  5. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    No co ty, nie tylko cię nie wykopię, ale nawet serdecznie powitam :)
    Coś rzadko ostatnio bywasz na tym forum... hmm, w sumie to trudno się dziwić 8)xD
    Mnie samą też jakoś coraz mniej ciągnie w te rejony ;)

    A co do meritum, to nie będę teraz zgłębiać nieznanego mi bliżej tematu diagnostyki guzów tego akurat (swoją drogą niepokojąco długiego) odcinka przewodu pokarmowego, ale jakoś trudno mi uwierzyć, że nie istnieją nieinwazyjne metody diagnostyczne i trzeba pacjenta otworzyć, żeby coś wykryć. Podejrzewam, że komuś się bardzo nie chciało - przede wszystkim myśleć.

    Aha, ubezpieczenie ubezpieczeniem, ale powinny jednak istnieć także pozafinansowe mechanizmy zmuszające lekarzy do myślenia.

    A tak w ogóle to ciekawa sprawa: każdy zna (z własnych doświadczeń albo z opowieści) mnóstwo przykładów lekarskich błędów, zaniedbań i innych takich... ale jednak dramatyczna większość pacjentów przeżywa kontakt z lekarzem, przychodnią, szpitalem. Chyba po prostu o satysfakcjonujących interakcjach z personelem medycznym nikomu się nie opowiada, stąd wrażenie, że takie interakcje praktycznie nie istnieją i w kontakcie z doktorami trzeba się nacierpieć ponad miarę.
    Nie będę rozwijać tematu w mojej ukochanej roli adwokata diabła, bo to są sprawy trudne, przykre, ciężkie emocjonalnie.
    Ale tak ogólnie - ogólnie, czyli nie w konkretnych przypadkach, jak opisane przez ciebie - winne są zapewne obie strony. Podejście pacjentów bardzo się zmieniło w ostatnich czasach - ale lekarze też jakby trochę inni.

    Osobiście mam same dobre wspomnienia z kontaktów z polską służbą zdrowia... no ale ja byłam nietypową klientką (nie pacjentką) w nietypowej sytuacji.

    Ech, no wielka szkoda - bardzo się przywiązałam do mojej interpretacji 8)xD
    Ale przypominam, że wyszliśmy od twojego łąkowego kanapowca - czy istnieje ustawa o recyklingu mebli tapicerowanych wycofanych z eksploatacji...?
    Nie...?
    A powinna 8)

    Takie dążenie do ustawowego uregulowania każdego skrawka i zakątka życia społecznego jest charakterystyczne dla dyletantów, którzy nagle zyskali możliwość tworzenia prawa... no i dla tych, którzy czują się niepewnie na własnych stołkach. Na ogół będzie to jedna i ta sama grupa - niewiele wiedzą, jeszcze mniej rozumieją, ale czują, że bez miliona regulacji, coraz bardziej bezsensownych, ich pozycja może być zagrożona.
    Cóż.
     
  6. MOD_Zgredek*

    MOD_Zgredek* Forum Moderator Team Farmerama PL

    Odbiór mebli i innych odpadów wielkogabarytowych jest zadaniem gminy. Ma ona stworzyć "w sposób umożliwiający łatwy dostęp wszystkim mieszkańcom gminy" punkt, w którym można je oddać. W praktyce "sposób umożliwiający łatwy dostęp wszystkim mieszkańcom gminy" najczęściej oznacza jakieś odludne miejsce z dala od wszystkiego (gospodarka odpadami jest bardzo uciążliwa dla sąsiadujących mieszkańców) i godziny otwarcia od poniedziałku do piątku od 7 do 15 (tak, żeby większość pracujących miała zapewniony ten "łatwy dostęp" ;)).
    Każdy mieszkaniec ma prawo oddać swoje śmieci, a taki punkt ma obowiązek je przyjąć. Ale gminy mają też prawo do ustalenia limitów, do jakich odpady są przyjmowane bezpłatnie (a właściwie w ramach standardowej opłaty, którą gmina regularnie pobiera od każdego właściciela nieruchomości na swoim terenie). Może się więc okazać, że po przekroczeniu na przykład 50 czy 100 kg w ciągu roku pozbycie się każdego następnego mebla jest ekstra płatne.
     
  7. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Ejże, czy ty przypadkiem nie usprawiedliwiasz właśnie siewcy tego twojego kanapowca...? Wszak władze rzucają mu kłody pod nogi.
    A podobno władze niewinne jak noworodek ;)

    Swoją drogą - czy takie praktyki (punkt odbioru gabarytów na odludziu plus te ach jakże dogodne godziny pracy) przynoszą gminom jakieś wymierne korzyści, typu sowite mandaty albo kasa z dotacji czy funduszy, którą można... hmm... przekierunkować na inne cele?
    To by wiele tłumaczyło 8)
     
  8. MOD_Zgredek*

    MOD_Zgredek* Forum Moderator Team Farmerama PL

    Teoretycznie ustawa nie zabrania stworzenia punktu odbioru odpadów w samym centrum, tuż przy rynku. Jednak punkt odbioru odpadów wymaga dużo miejsca i jest bardzo uciążliwy dla otoczenia - hałas, brud, zapach, zwierzęta (ptaki, owady, bezdomne psy i koty...). Wątpię, żeby okoliczni mieszkańcy byli zadowoleni z takiego sąsiedztwa. A godziny pracy? Cóż... Jakieś są zawsze. Poza tym większość odwiedzających takie miejsca to nie "zwykli obywatele", a firmy zajmujące się wywozem odpadów (zakłady usług komunalnych, oczyszczania miasta itp. - krótko mówiąc: śmieciarki).
    I nie, nie usprawiedliwiam tego, kto zasadził kanapowca, bo każda gmina ma harmonogram odbioru odpadów i organizuje odbiór takich gabarytów. Skoro ktoś zadał sobie trud wywiezienia go do lasu, równie dobrze mógł go wywieźć do punktu zbioru odpadów lub przechować do czasu, kiedy gmina będzie odbierała sama.

    A fundusze dla gmin?
    W mandaty za zaśmiecanie nie wierzę. Nie w tym kraju 8)
    Dotację na budowę punktu pewnie można dostać. Ale gminy muszą dbać o zachowanie porządku i wykazywać ile odpadów odebrały, ile poddały recyklingowi, ile złożyły na wysypisku itp. I są z tego rozliczane.
     
  9. babula40

    babula40 Komandor forum

    Lubicie jagody? ja też. Dlatego bierzemy wiaderka i w drogę :)
     
    olgs3 i zzizzie lubią to.
  10. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Chodziło mi raczej o ograniczenie działalności punktu, do którego nie trafiają żadne odpady, bo wszystkie dziwnym sposobem rozłażą się gdzieś po łąkach. No więc punkt prawie niepotrzebny, czyli kasę na jego prowadzenie można ciut okroić z korzyścią dla gminy/ przewodniczącego tejże i innych takich interesariuszy.
    Ale fakt, na odpadach się nie znam... nieźle znam za to metody takiego przerzucania funduszy z miejsca na miejsce ;)

    Co do lokalizacji punktów itd - pełna zgoda oczywiście.
    Ale twój opis naprawdę brzmiał jak delikatne usprawiedliwienie siewcy kanapowców.
    Hmm, pewnie po znajomości, wszak tu sami siewcy w okolicy 8)xD

    Mmm, jagody :inlove:
    Takie potwornie brudzące, kwaskowate, o niepowtarzalnym smaku :inlove:
    Sprzedawane na litry (nigdy tego nie rozumiałam), odmierzane kubeczkiem z dużego kosza przez taką starszą panią.
    Mniam :inlove:

    Nigdy tego nie zbierałam, bo nawet nie wiedziałam, gdzie się zbiera - ale za to byłam stałą klientką tej starszej pani na lokalnym bazarku.
     
    .Magda., grakula16 oraz olgs3 lubią to.
  11. MOD_Zgredek*

    MOD_Zgredek* Forum Moderator Team Farmerama PL

    Gmina ma obowiązek utrzymywać porządek na swoim terenie. Nie może pozwalać na dzikie wysypiska na łąkach i w lasach. Oczywiście pewnie niektórzy włodarze lekko przymykają oko, ale nie mogą przesadzić :)


    Nigdy nie miałem cierpliwości, żeby je zbierać do wiaderka. Zawsze prosto z krzaczka do buzi. Ostatecznie z pośrednictwem kubeczka, choć znacznie częściej garści :D

    Rośnie to zawsze w skupiskach na polanach pod lasami - od niewielkich kępek, po całe pola.
    [​IMG]
     
  12. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    No, chyba że się pojedynczy kanapowiec trafi ;)
    Obiecaj, że przejdziesz za rok tę samą trasę, żeby sprawdzić, co u niego słychać 8)

    Masz buzię, Zgredziu...?
    To urocze :inlove:
    Zazdroszczę - ja mam tylko ryj, no w wyjątkowych okolicznościach otwór gębowy 8)xD

    U mnie pewnie też gdzieś rośnie, ale podejrzewam, że raczej trochę w bok i w górę mapy.
    Widziałam kiedyś jagody na farmer's market czyli targowisku, ale nie miałam akurat na nie pomysłu.
    Mrożone są wszędzie... hmm, ciekawe, czy ktoś umiałby ulepić pierogi:inlove:
    Przepytam domowników xD

    ***

    Taka sobie ciekawostka z tego gorszego świata (czyli świata poza granicami Wyspy Wszelkiej Szczęśliwości, gdzie pandemii jak wiadomo od dawna już nie ma): Nature donosi o pierwszym naukowo potwierdzonym przypadku covida złapanego od kota.
    Kici kici.
     
    olgs3 i .Magda. lubią to.
  13. .Magda.

    .Magda. Fanatyk forum

    To sobie wątek poczytałam:)
    Jeżeli chodzi o śmieci, to Zgredek ma rację, to jest tylko w gestii władz miejskich i gminnych. U mnie z tym nie problemu, wielkie pojemniki do segregacji są, wywożone 2 x w tygodniu i raz w miesiącu zbiórka tych wielkogabarytowych, wtedy zabierają wszystko czyli meble dywany, materace, palety, co kto wystawi nawet opony.

    Covid nie zniknął, jest dalej, co mądrzejsi lekarze apelują o testy, ale u nas testy ogólnodostępne będą znowu dopiero od września, teraz jak ktoś się źle poczuje to zapycha do lekarza po skierowanie na test. A komu się chce, jak urlopy pełną parą:p


    Zapytałam męża czy jest biorobotem, hybrydą czy reptilianem. Wzrok męża bezcenny, ale on nie czytał Edzi G. i efekt taki, że mi nie odpowiedział i dalej nie wiem z kim mieszkamxD xD Bierzcie w każdym razie pod uwagę, że p.Zięba zaproponował Edzi kandydaturę na prezydenta:p:p
    W normalnym kraju to ja nie żyję:cry:

    Zgredku, od jagód z krzaka jest bąblowica, kedyś jej chyba nie było8)
     
    tigre, olgs3 oraz zzizzie lubią to.
  14. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    No proszę, czyli zdarzają się sympatyczne gminy, takie user friendly czyli przyjazne dla użytkownika ;)
    Widocznie gmina od Zgredziowego kanapowca z tych nieco gorszych ;)


    Co do covida, to cały świat poza wspomnianą Wyspą dobrze wie, że nie zniknął.
    No ale na Wyspie ma wszak panować Wieczna Szczęśliwość, a covid do tego nie pasuje, więc go wymiksowano z obrazu.

    Osobiście najbardziej lubiłabym być reptilianem (reptilianką...?) 8)xD
    Hmm, Edzia na prezydenta...?
    Rany boskie ale by był kabaret xDxDxD

    Bąblowica?! :eek:
    Brr, poczytałam o bąblowicy, nigdy więcej jagód z krzaka, tylko mrożone 8)
     
    .Magda. i olgs3 lubią to.
  15. MOD_Zgredek*

    MOD_Zgredek* Forum Moderator Team Farmerama PL

    A od chodzenia się robią odciski. Ale one to zawsze były 8)
     
    tigre, .Magda., olgs3 i dalsza osoba lubią to.
  16. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Odciski robią się tylko w niewygodnym obuwiu 8)
    Poza tym wolę już odciski od tej bąblowicy - a ty odwrotnie...? 8)xD
     
    .Magda. i olgs3 lubią to.
  17. MOD_Zgredek*

    MOD_Zgredek* Forum Moderator Team Farmerama PL

    Czytając te posty zaczynam mieć wrażenie, że jak tylko spojrzę na krzaczek, to zaraz złapię jakieś paskudztwo 8)
     
    .Magda., olgs3 oraz zzizzie lubią to.
  18. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    E tam, nie przesadzajmy ;)
    Tak sobie tylko gaworzymy o strasznych skutkach spożycia... rozmaitych rzeczy 8)
    Nie napiszę konkretnie jakich, ponieważ byłoby to zbyt drastyczne 8)
    Bardziej nawet drastyczne od polityki 8)xD
     
    .Magda. i olgs3 lubią to.
  19. MOD_Zgredek*

    MOD_Zgredek* Forum Moderator Team Farmerama PL

    Dzisiaj byłem w aptece. Przy okienku obok klientka pyta farmaceutki:
    - Dzień dobry. Czy są maseczki?
    - Dzień dobry. Mamy jednorazowe i wielorazowe z filtrem i certyfikatem.
    - Ale ja chciałam taką, żeby sobie cerę poprawić...
    - A, to takich nie mamy :(
     
  20. waderówek

    waderówek Chodząca legenda forum

    Dobry wieczór
    Kilka słówek w sprawie śmieci, odpadów i ich segregacji.
    Mieszkam sobie teraz na nowym osiedlu, nowoczesnym czyli min ze wszystkim co potrzebne, żeby właściwe śmieci wyrzucać tak gdzie trzeba. Duże i dużo pojemników, obklejonych, opisanych jak krowie na rowie.
    3 lata tu mieszkam.
    I wiecie co?
    Systemy, organizacja, pomysły to pikuś.
    To jest, mniej lub bardziej prawidłowo.
    Ale to my, ludziska zawalamy w tym temacie na całej linii, niestety.
    Wywalamy jak nam się podoba i wygodnie i gdzie nam się podoba.
    Odpady bio..... 2 kosze stoją, a w każdym jeśli znajdzie się bio, to w plastikowym woreczku.
    Kartony wyrzucane w całości, bo ciężko je złożyć.
    Podobnie plastyki, miażdżenie ich, to zbyt wielki wysiłek.
    A powyższe to pikuś też.
    Wyrzuca sie jak popadnie.
    Nie mieszkają tu ludzie nieświadomi tematu, o którym piszemy.
    Leniwce, i skorupiaki tu mieszkają.
    Czy tylko tu, u mnie ?
    Nie sądzę.
    Ludzie są problem, nie systemy.

    Że nie wspomnę o bezwzględnej konieczności "szacunku" dla wody, marnotrawstwie jedzenia czy tysiącom ton odzieży, która, nie sprzedana ląduje w Iquique w Chile

    [​IMG]

    Tak, kochani, skazani jesteśmy na "zagładę", przez nas samych.
     
    Ostatnie edytowanie: 30 czerwca 2022