zzizzie

Temat na forum 'Kto jest kim - gracze' rozpoczęty przez użytkownika zzizzie, 27 października 2018.

Drogi Forumowiczu,

jeśli chcesz brać aktywny udział w rozmowach lub otworzyć własny wątek na tym forum, to musisz przejść na nie z Twojego konta w grze. Jeśli go jeszcze nie masz, to musisz najpierw je założyć. Bardzo cieszymy na Twoje następne odwiedziny na naszym forum. „Przejdź do gry“
  1. olgs3

    olgs3 Chodząca legenda forum

    Braki radiologów i innych specjalistów robiących badania brak.
    Niecały miesiąc temu byłam na badaniu przewodnictwa nerwowego , porozmawiałam sobie z miłą panią która za 2 lata odchodzi na emeryturę.
    Z rozmowy wynika że w tym miejscu nie będę już badana i czeka mnie szukanie innego gabinetu.
    Nie ma chętnych bo kasa mała minimalnie większa po przepracowaniu tylu lat co ona od najniższej średniej krajowej, a trzeba zrobić badania i opis, gdy się pracuję od 7 do 15 i od 14 jest godzina na opisanie lub gdy pacjent się nie pojawi.
    Nie ma co się dziwić że terminy opisu są tak wydłużone.
    Absolwent nie da rady samodzielnie tego prowadzić , jak mi powiedziała douczenie trwa od roku do 2 lat ,zależy jak dana osoba przyswaja wiedzę.
    W całej Polsce są tak długie terminy, chociaż pandemia trochę skróciła czas oczekiwania na badania i opis.
    Po 7 dniach można dowiadywać się czy jest już opis.
    Ciekawostka , zawsze myślałam że NFZ centralny podpisuję umowy na leczenie i zaopatrzenie.
    Okazuję się że każdy wojewódzki i powiatowy to robi i dlatego też możliwy dostęp do lekarzy i badania w danym miejscu jest inny.
    Dam taki przykład w woj Warmińsko-Mazurskim nie ma podpisanej umowy z firmą NUTRIKA zapewniającą pożywienia dla chorych karmionych przez pega.
     
  2. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Ech :(
    No właśnie, kasa niezbyt zachęcająca (w porównaniu do innych specjalności), do tego chyba motywacje, którymi kierują się ludzie zdający na medycynę, w przypadku radiologii i pokrewnych też są słabsze (tak podejrzewam, pewna nie jestem).
    A tych absolwentów by trzeba zmotywować (finansowo) perspektywą niezłych zarobków właśnie na etapie wyboru specjalizacji, czyli jeszcze przed dalszą ukierunkowaną nauką.
    No ale co my tam wiemy, takich systemów w Szkole Głównej (Pieszczot i Snów) nikt z nas chyba nie zgłębiał... zresztą to są kwestie sięgające znacznie wyżej, niż stołek szefa pojedynczego resortu (a tym bardziej niż stołeczki szefów wojewódzkich czy powiatowych). Nawet centralne wytyczne niewiele pomogą, całość do radykalnej zmiany.
    A to znaczy, że możemy sobie tylko bezsilnie ponarzekać.
    Kocham takie sytuacje.

    Wypytałam wujaszka o medical imaging processing software, czyli oprogramowanie do przetwarzania obrazowania medycznego.
    Oj dużo tego jest, jakieś rankingi obejrzałam, do poszczególnych programów oczywiście już nie zaglądałam, bo moje zaglądanie nic nie da.
    Są też rozwiązania w chmurze z korzystnym stosunkiem jakości do ceny (chmura tak ma).
    Z krótkich opisów takich programów wynika, że - choć oczywiście nie zastępują one człowieka-specjalisty (na to trzeba jeszcze poczekać) - mogą dramatycznie ułatwić pracę radiologa itd.
    Np podświetlają i zliczają widocznie na obrazie zmiany.
    Wtedy radiolog może się skupić już tylko na tych podświetlonych obszarach (jeśli ma zaufanie do programu rzecz jasna - ale software co najmniej z pierwszej dwudziestki takiego rankingu ma rekomendację tylu międzynarodowych organizacji i stowarzyszeń profesjonalnych, że chyba nie ma się nad czym zastanawiać).
    I naprawdę to nie są nowinki z przedwczoraj.
    No ale co ja tam wiem, ledwo czytać potrafię 8)

    Ogólnie - smutna i paskudna sytuacja, której moim zdaniem można by przynajmniej próbować zaradzić.
     
  3. ankagdw

    ankagdw Chodząca legenda forum

    Hejka. A co tu taka cisza?
    Zameldować się przyszłam. Żyję, człapię po domu ile mogę, głowa dalej zablokowana ehhhh.:sleepy: Dzisiaj rezonans8) Póżniej tylko te 20 dni zostanie czekania na opis.:cry: Tylko czy przez te 5 tygodni od urazu to ja sobie większych kłopotów w tym kolanie nie narobię?:oops:
     
  4. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    To ty nie wiesz, że tu się nie pisze...? o_O
    Tu się tylko czyta 8)xD

    Się nie znam za zbytnio, ale tak mi się widzi, że na wszelki wypadek to ty jednak staraj się jak najmniej człapać :(
     
  5. gosiagosia60

    gosiagosia60 Chodząca legenda forum

    Hej.Anka,trzymam kciuki,chociaż,jak Zuza mówi,nie nawyrężaj nogi...Co ja sądzę o lekarzach,to wszyscy chyba już wiecie...>:(Ale nowinę mam-teściową zabrali do szpitala-w covidzie jeszcze,ciężko chorą,bo się okazało,ze ma raka z przerzutami-po 2 tygodniach pozwolili szwagierce wejść i się pożegnać-i niespodzianka-była w koszuli,w której ją z domu zabrali,chociaż była torba z rzeczami przy łóżku...Teściowz zmarła ale co musiała przejść,to tylko ona wie-bym przeklęła ale nie chcę WW wkurzać :(
    Po stracie dwóch psów w ogóle nie miałam zamiaru mieć jakiegokolwiek zwierzaka-i co?Lusia(kotka)sama do mnie przyszła-no może nie zupełnie,bo ktoś ją wywalił z worka w moim rejonie>:(I tak jest już od 2016 roku...
    Zuzka,pamiętasz,jak ci mówiłam o miłości Karolka do rotwajlierki?o_O Kiedy jej zabrakło,wydaje mi się,że poszedł za nią,bo to było krótko po jej odejściu...I szkoda,ze im się nie udało :)Ona nie była przeciwna,tylko on za mały :)
     
  6. MOD_Zgredek*

    MOD_Zgredek* Forum Moderator Team Farmerama PL

    Bo weekend idzie a z nim 40 km po górach :)
    Temperatura jest super, a prognozy mówią, że nie będzie deszczu. Oby się sprawdziły.
     
  7. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Smutne... ale to nie musi być dowód na niewłaściwą pracę personelu.
    Choć może oczywiście - pacjentki nie przebrano, bo: albo zakaz odwiedzin, więc się rodzina nie będzie czepiać... albo okołocovidowy niedobór personelu (a te smętne resztki pozostałe na posterunku robiły bokami). A najpewniej i to, i to, tak pół na pół.

    ... albo zupa za słona 8)xD
    Tego, chciałam napisać: kanapa za niska (albo za wysoka).
    A na pozycję horyzontalną Romeo i Julia zwyczajnie nie wpadli.
    Niektórym się to podobno udaje 8)
    Swoją drogą ja twojego nieboszczyka Karolka kocham od chwili, kiedy o nim usłyszałam :inlove:

    Wyczynowo czyli w jeden dzień, czy widokowo czyli z noclegiem...?
    Nocleg - namiot, jakieś schronisko...?
    I oczywiście kogo spotkałeś po drodze...?
    (Niezupełnie mi chodzi o ludzi, raczej o zwierzaki :))
    Konkrety poproszę, mapka nie wystarczy 8)xD

    ***
    A my świętujemy 8)
    Oraz pławimy się z upodobaniem w polityce lokalnej, regionalnej i globalnej, mniam xD
    Zwykły przerywnik już nie wystarczy, jeśli mam tu jeszcze coś pisać, czytelnicy muszą się bardziej wysilić 8)xD
    Aha, te nudne flaki z olejem czyli G&T - czegoś dla kogoś poszukać albo coś wysępić...?
    Coś mi się widzi, że to ostatnia taka okazja, więc -
     
  8. MOD_Zgredek*

    MOD_Zgredek* Forum Moderator Team Farmerama PL

    Według mapy jakieś 15 godzin marszu, do tego po 2 godziny w każdą stronę na dojazd i jakieś postoje, żeby zrobić parę zdjęć i coś zjeść. Na wyjazd i powrót w ten sam dzień trochę dużo. Ale w wersji z nocowaniem jest w sam raz. Chociaż spotkałem ludzia, który kładł się spać o godz. 18 po to, żeby móc wstać o 3 i następnego dnia zrobić te 40 czy 50 km przed zmierzchem. Ja jednak na takie wyczyny nie jestem gotowy :eek:


    A ze zwierząt to na przykład oponowca nabrzeżnego i kanapowca łąkowego -.-
    [​IMG]
    [​IMG]
     
  9. grakula16

    grakula16 Chodząca legenda forum

    N a takie łąkowce i oponowce to mi się natychmiast nóż w kieszeni otwiera:mad:
    I na brak wyobraźni tych co to "posadzili".
    Ile trudu trzeba sobie zadać, aby to dostarczyć w ustronne miejsce, zamiast na najbliższe wysypisko, albo umówić odbiór gabarytów spod domu....
     
  10. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Hmm.
    Ten szlak jest blisko tzw siedlisk ludzkich i dodatkowo dostępny dla pojazdów mechanicznych...?
    Bo chyba nikt tych skarbów ręcznie nie taszczył...?
    Strażnicy by się jacyś przydali, uzbrojeni na wszelki wypadek.
    No ale strażnicy pewnie by się rekrutowali spośród lokalsów, i co, własnemu stryjowi Zenkowi mandat wlepić...?
    A mowy nawet nie ma przecież.
    Ech jednak człowiek jest największym zasyfiaczem tej nieszczęsnej planety.
    Ba, chyba nawet jedynym.
    No proszę, znowu w czymś jesteśmy najlepsi i mamy powód do dumy 8)
    Taka opona to jaki ma okres połowicznego rozpadu, wie ktoś może...? 8)

    ***

    Junior postanowił zostać tenisistą.
    Oglądamy z wielką sympatią mecze Igi Świątek (genialna dziewczyna, dzieciak właściwie a już na samym szczycie) i junior już siebie widzi w jakimś stosownym finale.
    Nie przejmuję się tym za bardzo, sezon narciarski przed nami 8)xD
     
  11. .Magda.

    .Magda. Fanatyk forum

    O matko, ale mnie tu długo nie było, dużo miałam do poczytania:inlove:
    Ja ostatnio mało chłopiny nie straciłam:cry: Pogotowie i SOR i tak w kółko.Diagnoza: nic się nie dzieje, atak woreczka żółciowego, proszę się spokojnie umawiać na usunięcie, terminy są ok. listopada, grudnia, zagrożenia życia nie ma trzeba brać środki przeciwbólowe.
    Jak mi małżona zwinęło w precla i przestał cokolwiek jeść umówiłam go na prywatną wizytę w prywatnym szpitalu, bo jak woreczek to powoduje to tam są przyspieszone terminy, nie ma na co czekać. Lekarz go zbadał, pooglądał, zrobili USG, a potem poleciało szybko jak w filmie, zawołał innego lekarza na konsultację i zaczęło się piekło. Telefony po profesora, anestezjologów, oznajmili, że go zostawiają, bo trzeba zrobić operację tzw. ratującą życie. Operacja trwała ponad 1,5h pod pełną narkozą, zakończyła się dobrze i nie miała nic wspólnego z woreczkiem żółciowym:cry: I to jest straszne jacy nieudolni lekarze przyjmują w SOR-ach, nikt nic nie widział, do głowy inna diagnoza nie przyszła, ja ich jeszcze bardziej nie znoszę niż Gosia. A u nas gazety, internet i TV rozpisują się o nadmiarowych zgonach w PL :p No to chyba 90% to z SOR-u.
    Idę dopieszczać męża, jeszcze zmiany opatrunków, walka z nim , bo nie chce diety:p
    Będę się chyba tego szpitala trzymać, nawet pielęgniarki opowiadały, że tamtejsi lekarze to pasjonaci. Mojej pani neurolog już też nie wierzę, wykopuję spod siebie wózek inwalidzki, za długo to trwa:cry:
    Dzisiaj chyba prześpię spokojnie noc, po raz pierwszy od wielu dni.
     
    babula40 i bona53 lubią to.
  12. gosiagosia60

    gosiagosia60 Chodząca legenda forum

    Ech...Chyba lepsze było"W oczekiwaniu na GT"...
    Nie polubię ci tego posta,bo za bardzo wstrząśnięta jestem...Mam nadzieje,ze wszystko oki będzie i jeszcze tyle,ze tych skurczybyków z SOR-u do sądu podasz >:( Mam nadzieję,ze masz wypis od nich z tego dnia...To o pomstę do nieba woła ale chyba tego nieba nie ma,więc sąd pewniejszy będzie...Trzymaj się kochana i zdrówka dla męża.
    Edit:Mój brat 2 lata co jakiś czas cierpiał na silne bóle,włącznie z utratą przytomności.W końcu lekarze nie chcieli go przyjmować,bo uważali,ze symuluje-w wszelkich badaniach wszystko było ok.Szczęście w nieszczęściu -bratanica sobie staż na chirurgii załatwiła,jak następny atak go wziął,po znajomości(tfu!)stwierdzili,ze muszą go otworzyć-i...Okazało się,że ma guza 8 cm(na szczęście płaskiego) na jelicie cienkim i 1,5 m,musięli mu wyciąć,bo martwe było...Czyli trzeba mieć albo szczęście albo znajomości,żeby przeżyć-ktoś ma coś do mnie,że lekarzy nie lubię?o_O
     
    Ostatnie edytowanie: 4 czerwca 2022
  13. grakula16

    grakula16 Chodząca legenda forum

    O matko, to masz wesolutko, całe szczęście, że się wszystko dobrze skończyło i że masz taki szpital pod bokiem.
    Z dietą , jak cię znam, dasz sobie szybko radę, nie będzie ci chłop dyktował co ma jeść:p;)
    Zagroź permanentnym rosołkiem, jak będzie marudził.
    Ja zagroziłam krupnikiem starszakowi i pomogło, krupnik to fuj...
    Najbardziej mnie ucieszyła wiadomość o wykopaniu wózka8)
    Gosia dobrze radzi, zastanów się nad pozwaniem szpitala o odszkodowanie, bo z tego co piszesz, to chyba tam są same konowały, nie obrażając lekarzy weterynarii:p

    Gosia, też za nimi nie przepadam, no... z małymi wyjątkami, trafiają się naprawdę solidni lekarze, ale sztuka na nich trafić
     
  14. .Magda.

    .Magda. Fanatyk forum

    Dziewczyny, dzięki za dobre słowa. Moi znajomi podali do sądu NFZ, chodziło o poważny błąd medyczny i teraz po 5 latach przegrali. Kosztowało ich to mnóstwo czasu, zachodu i nerwów, a na kasę, która im pokryła te wszystkie wydatki wzięli nawet kredyt. U nas się z pewnymi instytucjami nie wygra, a biorąc pod uwagę "niezawisłe"xDxDxDsądy w PL, to szkoda zdrowia.

    Tego wózka całkiem wykopać nie mogę, bo mam wybór usiąść na nim lub rąbnąć o podłogę, ale mocno ograniczam.
    Ugotowałam krupnik, wyszłam na 5 minut i już chłopina zdążył tam brokuła dorzucić bo "koloru brakowało". Trudno, nie będę się z koniem kopać:p Jak do kogoś nie dochodzi, że 20 lat miał parę dekad temu, to nic nie zrobię:cry:
    Idę odpoczywać ;)
     
  15. grakula16

    grakula16 Chodząca legenda forum

    Jak nie do sądu to do telewizji, byle sprawę nagłośnić. -.-
    A brokuł niewskazany?
    jak tak lubi to niech ma, chyba, że ciężkostrawny - nie wiem, jak jest-.-
     
  16. gosiagosia60

    gosiagosia60 Chodząca legenda forum

    Brokuł,to tak jakby kalafior czy też kapusta-Magda może nie chce bąków w sypialni...:pxD:cry:xD
    ale może do tego krupniku z brokułem dodać kminku...Ponoć reguluje...
    Wiem -.- Dlatego się bezkarni czują w i tyłku mają wszystko...>:( Nawet swoje błędy...Nie jest łatwo na lekarza z powołaniem trafić,znam przykład,ze matka,lekarka za synusia ćwiczenia przeróżne robiła,zeby tylko synuś kaskę,jako lekarz,zgarniał...Znałam też panią dr pediatrę,z którą rodziłam aona w rozmowach stwierdziła,ze nic o dzieciach nie wie...Uchm...>:(
    Oki,Zuza zamilkła...
     
  17. MOD_Zgredek*

    MOD_Zgredek* Forum Moderator Team Farmerama PL

    Co tu pisać? Że nie rozumiem tych, którzy mówią, że rosołek albo krupniczek są fuj? o_O
    Bardziej nie rozumiem tych, którzy dobry krupniczek psują jakimiś zielonymi kwiatkami :cry:
    Jedyne zielone, które mi pasuje do krupniku to pietruszka albo koperek :inlove:
    Na pewno nie żaden brokuł :wuerg:



    A co do lokalizacji tych dwóch kwiatków ze wcześniejszego zdjęcia, to oponowiec rośnie pod mostem, na brzegu rzeczki prawie w centrum wsi Krzeszów. Zaś kanapowiec na środku łąki przy niebieskim szlaku gdzieś w połowie drogi między Stryszawą a Przysłopem w Zawoi.
     
    Ostatnie edytowanie: 5 czerwca 2022
  18. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    O rany :(
    Bogu dzięki, że trafiłaś do tego prywatnego szpitala.
    Swoją drogą SOR to faktycznie nie jest miejsce, gdzie można znaleźć fachową pomoc, sama słyszałam parę takich opowieści rodem z horroru.
    No ale SOR to mała kasa, zero wdzięczności w kopercie, a poza tym kto by się tam znał na wszystkim.
    A walka z doktorami w sądzie jest raczej z góry skazana na niepowodzenie, Izba Lekarska każdego wybroni.
    Zdrowy system...?
    No jakby średnio, ale to już polityka, a mnie już tyle razy ostrzegano, że nawet o spółdzielni mieszkaniowej nie mogę napisać 8)

    Chłopinę delikatnie uściskaj... a do krupniku kup zielony barwnik spożywczy 8)xD

    Aha, a jeśli chodzi o panią neurolog, to zawsze warto zdobyć tzw drugą opinię.
    Nawet dobry lekarz potrafi się tak zafiksować na własnej diagnozie i wybranej terapii, że przestaje myśleć, zwłaszcza w przypadku stałych pacjentów.

    Hmm... tak ogólnie to w takich sytuacjach mówi się zwykle w ramach usprawiedliwienia, że lekarze są tylko ludźmi i też mogą się pomylić.
    Ciekawe, że zazwyczaj sami siebie zazwyczaj uważają za bogów i domagają się boskiej czci.

    Do szczęścia i znajomości dodałabym jeszcze kasę niestety.
    Za prawdziwą kasę prosto do łapki każdy doktor się wysili i pomyśli, z tym, że im lepszy doktor, tym kasa musi być większa.

    ***

    Aż wstyd się przyznać, ale ja przez całe życie trafiałam na fachowych i sympatycznych lekarzy.
    Może to dlatego, że SOR znam tylko z nazwy...?

    O ile wiem, telewizje niechętnie biorą takie sprawy - z lekarskim samorządem chyba nikt jeszcze nie wygrał tak naprawdę.

    Wczoraj mnie różne dziwne sprawy oderwały skutecznie od kompa, dziś był ciąg dalszy, jutro powinno się wszystko rozwiązać.

    Co do rosołku, to pełna zgoda, rosołek jest mniam :inlove:
    Krupniczek też mniam, a brokuł nie ma tam czego szukać w tym krupniczku.

    A co do roślinek z twojej trasy, to oponowiec w centrum wsi jest chyba zjawiskiem dość powszechnym.
    Ale kto zatargał kanapowca na łąkę...? Kuniem chyba powieźli...?
     
    Ostatnie edytowanie: 6 czerwca 2022
  19. MOD_Zgredek*

    MOD_Zgredek* Forum Moderator Team Farmerama PL

    Dzisiaj koń na wsi to niezbyt częsty widok, chyba że mechaniczny. Szlak na tym odcinku wiedzie dość szeroką gruntową drogą. Trochę przez las, trochę przez łąkę. Stromizny wielkiej też nie ma. Dwudziestoletni volkswagen transporter T4 albo rodzimy lublin 3 dadzą radę 8)
    Takiego to nawet nie szkoda jak się trochę obdrapie o gałęzie 8)
     
    Ostatnie edytowanie: 6 czerwca 2022
  20. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Pierwsza myśl: kto wpuszcza stare spalinowe śmierdziele na szlak turystyczny?! >:(
    Druga myśl: okropnie głupie pytanie 8)

    ***

    Coś mi ostatnio coraz rzadziej po drodze na to forum.
    Ciut szkoda, ale w sumie nikt mnie jakoś specjalnie nie zachęca 8)xD

    ***
    Teoretycznie bez związku i bez sensu: Norbi, a weź tu zajrzyj pogadać o tenisie stołowym ;)
    To będzie naprawdę niezłe rozwiązanie, jak pomyślisz, to się z tym zgodzisz 8)xD
     
    .Magda., olgs3 oraz grakula16 lubią to.