zzizzie

Temat na forum 'Kto jest kim - gracze' rozpoczęty przez użytkownika zzizzie, 27 października 2018.

Drogi Forumowiczu,

jeśli chcesz brać aktywny udział w rozmowach lub otworzyć własny wątek na tym forum, to musisz przejść na nie z Twojego konta w grze. Jeśli go jeszcze nie masz, to musisz najpierw je założyć. Bardzo cieszymy na Twoje następne odwiedziny na naszym forum. „Przejdź do gry“
  1. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Tyle dobrego 8)xDxDxD
     
    waderówek i -norbijas- lubią to.
  2. marciaaa84

    marciaaa84 Książę forum

    Dobry. Jestem z kubelkiem kawy jak obiecalam.
    Jestem wielbicielka lodow i czekolady..ale tez rzadko jadam bo przede wszystkim jestem wielbicielka rozmiaru M- po trzydziestce samo sie nie spala, przemiana materii chyba drastycznie spada czy ki diabel. 8)

    Co do lapania sie za krocze- to tylko w przypadku Michaela jakos to uchodzilo i nawet pasowalo. Obecnie jasnie nam swiecace gwiazdy tanca i muzyki to raczej portki probuja przytrzymac, zeby do kolan nie zjechaly. Z obecnymi trendami w modzie nie dyskutuje sie... takie maja gusta. Nic nie poradzisz. o_O

    Norbi- trzymam kciuki:)
     
  3. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Kawa jest mniam, więcej - kawa mnie trzyma przy życiu, ciśnienie mam niskie xD

    Rozmiar M - ech, no rozumiem, rozumiem.
    Ale szkoda, bo mam taki fajny przepis na gianduiotti, włoskie czekoladki z orzechową nutką ;)
    To chociaż focię powieszę:

    [​IMG]
    Wcale nie złośliwie wieszam focię, tak tylko ilustracyjnie ;)
    Ja mam szczęście, bo nie tyję od niczego, taka patologiczna przemiana materii.
    A zresztą ja głównie testuję rozmaite wypieki na otoczeniu, osobiście wystarcza mi sam proces produkcji xD

    Co do pana Michaela J., to mnie jego było zawsze żal.
    To, co śpiewał, było zupełnie nie z mojej bajeczki (w dawnych czasach, teraz to już w ogóle), ale owszem doceniałam talent.
    Tylko on był biedny taki dziwaczny, że aż mi żal ściskał rozmaite fragmenty anatomii człowieka.
    Tzn wiadomo, mnóstwo tych idoli to dziwadła pierwszej wody, ale u niego było gołym okiem widać jakieś poważniejsze problemy.
    Skądinąd nie uważam, żeby to sprawdzanie klejnotów pasowało komukolwiek 8)
    Koszmarna maniera :wuerg:


    EDIT z innej mańki: widział już ktoś film Christopher Robin...?
    Genialny Ewan McGregor, no genialny po prostu.
    To samo zresztą można powiedzieć o Kubusiu xD
     
    waderówek i marciaaa84 lubią to.
  4. panoramaogrodnicza

    panoramaogrodnicza Chodząca legenda forum

    Do fachowca to mi daleko, ale .... o jakie hybrydy ci chodzi? Czy międzygatunkowe, czy międzyrasowe, czy jakieś inne?
    Wiadomo, są ludzie i ludziska. Chodzi Ci o historię Rózi Franklin?
     
    waderówek i zzizzie lubią to.
  5. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Ech, o chimery mi chodziło, nie o hybrydy xD
    Skądinąd hybrydy też ciekawe, ale zwierzątko na foci to wyraźna chimera moim zdaniem ;)
    Coś chyba pomalutku przestaję myśleć, to może być początek końca 8)xD

    Rózia F. to pół biedy, bardziej miałam na myśli tzw eugenikę i jej wyznawców oraz praktyków (zwłaszcza tych ostatnich).
     
  6. myszka212

    myszka212 Moguł forum

    To miłe, że miło:)
    Tak wpadłam na chwilkę między gotowaniem grzybów, a przygotowywania schabu do jutrzejszego pieczeniaxD, tak że nie będę się bardzo rozpisywać, bo padam...:oops:
    Moja sygna - sama ją znalazłam/nie zrobiłam/. Lubię kapelusze i perełki, to takie eleganckie połączenie.
    Patrzę i patrzę na te Twoje pajączki i jestem pełna podziwu. Moje ciasta nie są takie, jak by to określić...wymyślne i na pewno pracochłonne.

    Jak można żyć bez ciasteczek?;)xD
    I to rozumiem...:), na szczęście u mnie idzie to w parze z MxD
    Życzę spokojnej nocy:)
     
    waderówek, zzizzie oraz marciaaa84 lubią to.
  7. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    No właśnie, życie bez ciasteczek jest ponure ;)
    A moje pajączki wcale nie takie pracochłonne, zwłaszcza w Krainie Nadmiaru, do której rzucił mnie los.
    Za to efekt ścina z nóg, prawda?
    Choć raczej już tego nie powtórzę, nie będzie mi się chciało xD
     
    myszka212, magdalena oraz waderówek lubią to.
  8. marciaaa84

    marciaaa84 Książę forum

    Dobry wieczor :)
    Zzizzie na takie czekoladki przepis chetnie wezme..choc sama z czekoladek robie jedynie Risbrød norweski (chleb ryzowy- glupio to po naszemu brzmi, malo ma z chlebem wspolnego ;)) z bakaliami.
    Z lodow to zdecydowanie slony karmel lub pistacjowe.
    Myszko, nie ze cale zycie bez ciasteczek..ale rzadko i troszku- na swieta glownie. Bo ja z tych co im w boczki idzie (bardzo zazdroszcze dziewczynom jak Ty i Zzizzie )- nad swoim M musze sie bardzo napracowac i wielu rzeczy sobie odmawiac. Jak widze kobiety typu Dominika Gwit- taka polska celebrytka rozmiaru XXXXXXL, ktora wmawia innym, ze czuje sie swietnie i sexy w swoim rozmiarze- bedac jednoczesnie oczywistym przypadkiem chorobowym- dostaje drgawek. Brak kontroli nad swoimi zachciankami nie jest zdrowy ani tymbardziej sexy. 8)
     
  9. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    O, celebrytek w rozmiarze ileś-tam-L to ostatnio było sporo, ta familia fabrykanta lodów na przykład.
    To było o tyle smutniejsze, że dziewczyny miały po kilkanaście lat, a już były kaszalotami, czyli tuczono je od wczesnego dzieciństwa, zupełnie jak świnkę na święta.
    Jak widzę takie solidne gabaryty, to natychmiast z wielkim współczuciem myślę o kręgosłupie, stawach kolanowych itd.
    Z drugiej strony - czasem jest potwornie trudno schudnąć, od wielu rzeczy to zależy.
    Czyli lepiej nie tyć po prostu ;)

    Przepis na Risbrød poproszę, brzmi to jakoś bardzo smakowicie xD

    A czekoladki są bardzo proste.
    Na 20 sztuk w takim rozmiarze, jak na foci (podobno ten kształt to klasyka) potrzeba:
    - 100 g czekolady mlecznej, pokrojonej dość drobno
    - 150 g czekolady ciemnej (czyli tej 85% ziarna kakaowego czy jak to się tam mówi) - też pokrojonej
    - 75 g + 1 łyżka Nutelli
    - 2 łyżki mielonych orzechów laskowych (opcjonalnie)
    I tak się to robi: w kąpieli wodnej (czyli w miseczce ustawionej na garnku z wrzątkiem) roztopić 75 g czekolady mlecznej i 100 g tej ciemnej - to trzeba doprowadzić do temperatury 50 stopni, więc nie za długo to trwa, byle się roztopiło.
    Zdjąć z ognia i wymieszać, żeby się kolory połączyły, a później zalać tym resztę czekolady i dalej mieszać, aż się wszystko rozpuści.
    Dodać Nutellę i ewentualnie te mielone orzechy - i już można napełniać foremki, które oczywiście mogą mieć inny kształt, nie przesadzajmy z tą włoską klasyką. Najpraktyczniejsza jest taka forma silikonowa, bo łatwo się później wyjmuje te czekoladki.
    A wyjąć je można jak zastygną oczywiście, chyba lepiej jednak wstawić na trochę do lodówki.
    Czekolady powinny być raczej z tych lepszych... a jedno takie cudeńko ma podobno 90 kalorii - w sumie chyba nie tak dużo ;)
     
    magdalena, waderówek oraz marciaaa84 lubią to.
  10. marciaaa84

    marciaaa84 Książę forum

    Dzieki :)
    Mam silikonowe foremki do lodu- na pewno sie sprawdza.
    Przepis na risbrød wstawie jutro- bede w sklepie i dokladnie przyjrze sie temu tluszczowi, ktorego uzywam- znajde jakis polski odpowiednik moze, zebys z kolei Ty znalazla to w swoim kraju ( wiem, ze mieszkasz za granica ale umknelo mi niestety gdzie ). Mam nadzieje, ze ryz- taki dmuchany- znajdziesz u siebie, jest tutaj podstawa :)

    Grycanki..mama sliczna- jej corki niestety ogromne i na pewno swoja tusza zmeczone. Ciekawe czy sie za siebie wziely.. nie slyszalam juz dawno o nich :)
     
    waderówek i zzizzie lubią to.
  11. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Rice Krispies tu są xD
    Od lat bawiłam się w PL w przerabianie (głównie) amerykańskich przepisów na polskie warunki, więc teraz już żadne zamienniki mi niestraszne.
    A te Rice Krispies zawsze zastępowałam ryżem dmuchanym, więc w drugą stronę też na pewno się uda xD

    Grycanki... ja to zawsze miałam wrażenie, że one wykupiły kampanię reklamową w mediach, bo przez pewien czas codziennie coś było o życiu codziennym kaszalotów z wyższych sfer.
    A później zapadła cisza. Wielka ulga. Może ktoś wytłumaczył tej mamie (może ślicznej, ale moim zdaniem z poważnym deficytem w sferze intelektu, delikatnie rzecz ujmując), że ta promocja ludzi coraz bardziej irytuje.
    No, może jeszcze jakieś instytuty medyczne zaczęły protestować przeciwko eksponowaniu takiej patologii.

    Żeby nie było - wiem, jak to jest z otyłością, mam koleżankę, która walczyła z potężną nadwagą odkąd ją poznałam.
    Jadła naprawdę mało, bez tego podjadania nocami czy co tam - coś miała pokręcone z metabolizmem.
    Biedna naprawdę przeżywała katusze.
    W końcu pomogła jej operacja żołądka... tak między nami - brr.

    EDIT: przemycam focię, która jest dalszym ciągiem czegoś, o czym pisałam w zupełnie innym wątku ponad miesiąc temu.
    Oto Cappy i Marika - para przyjaciół, 11 lat razem w schronisku... od półtora miesiąca razem w prawdziwym domu jako psy głównie kanapowe:

    [​IMG]
    Do dziś się cieszę, że ta para znalazła wspólny dom :)


    EDIT 2: właśnie sobie uświadomiłam, że pominęłam coś ważnego w przepisie na czekoladki - formę po napełnieniu trzeba przykryć folią i przez folię wyrównać masę.
    Niby nie takie to znowu istotne, ale dzięki temu spód czekoladek się robi profesjonalnie gładki :)
     
    Ostatnie edytowanie: 2 listopada 2018
    marciaaa84 i waderówek lubią to.
  12. waderówek

    waderówek Chodząca legenda forum

    :D
    znamy się z kulinarnego wątku:) tyż:D
    Twoje przepisy są........., fajne ale i oryginalne, nietypowe:inlove:
    Moja kuchnia, a troche na tym się znam, jest zupełnie inna.
    Czyli dużo warzyw, surowizna, eksperymenty z mięchem i coś tam jeszcze.
    W słodyczach absolutna klasyka: sernik, makowiec, szarlotka:)
    Ale, ale! Mamy sezon na dynię.
    Jakiś pomysł? Poza oczywistymi oczywistościami;), które już w kulinarnym padły.
    Ale wytrwanie:)
    :D
     
    myszka212 i zzizzie lubią to.
  13. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Moje przepisy (z paroma wyjątkami) zwykle są nie tyle moje, co podpatrzone gdzieś w szerokim świecie i uczciwie przetestowane.
    Owszem inne - ale to chyba w sumie fajnie, że inne (tak dla odmiany - choć ja oczywiście po grób będę kochać prawdziwą polską kuchnię).
    Gromadzę od dawna takie jakieś ciekawostki, wypróbowuję, dostosowuję do oferty polskich sklepów spożywczych... no i puszczam w świat, bo każdemu się należy ta odmiana, prawda...?
    Sernik, makowiec, szarlotka - ależ oczywiście, mniam i to jakie mniam :inlove:
    Ale to nie znaczy, że nie warto węszyć po kuchniach innych krajów - ja akurat skupiałam się zawsze na tych słodkich drobiazgach, bo takie ciasteczka robi się w kwadransik, piecze się w 10 minut - i gotowe.

    A z dynią to ja mam problem - no nie lubię. I nie polubię.
    Wiem, dziwaczka jestem :cry:
     
    grakula16 i magdalena lubią to.
  14. panoramaogrodnicza

    panoramaogrodnicza Chodząca legenda forum

    A chimery, no tak, czasem cudeńka wychodzą szczególnie wśród futrzaków, choć mam wrażenie, że często to nie przypadek tylko celowe działanie człowieka.
    O to trudny temat, myślę, że nie na to forum. Czytałaś Helisę?
     
    zzizzie lubi to.
  15. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Tak się zastanawiam, jakie właściwie jest prawdopodobieństwo otrzymania chimery z takich machinacji ;)
    A człowiek, często chyba niefachowy, pakujący paluchy w takie sprawy mnie osobiście nieźle wkurza.
    Pan Świata zabawiający się w Boga, ech.
    Znałam pewną kobitę, co się uparła wyhodować jakąś nietypową kolorystycznie odmianę jakiegoś kota.
    Po części jej się udało, choć niezbyt trwały był ten wynik.
    Ale ile po drodze było nieudanych prób poddawanych "humanitarnej" eliminacji, tego nikt chyba nie wiedział poza nią.
    Chore babsko.

    Z tej samej przyczyny nie przepadam za ideą eugeniki (fakt, nie na to forum temat).
    A Helisę znajdę i przeczytam - temat ciekawy, więc warto się podszkolić, dzięki za info :)
     
  16. panoramaogrodnicza

    panoramaogrodnicza Chodząca legenda forum

    No wiesz jak to mówią pokaż kotku co masz w środku, chimery mają komórki o różnym garniturze genetycznym i o dziedziczeniu cech w takiej sytuacji można zapomnieć. A Helisa to raczej fikcja literacka.:)
     
    zzizzie lubi to.
  17. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Ta kobita nie produkowała chimer, tylko cynamony xD
    U kotów takiej rasy, że cynamonów tam nie uświadczysz (podobno, nie znam się na kotach).
    A ja nie lubię dyletanctwa i amatorszczyzny ;)

    Rozumiem, że chimera to w sumie przypadek - ale czy można jakoś w przybliżeniu określić prawdopodobieństwo czy może szansę wystąpienia takiego przypadku?
    Z ciekawości pytam, nie zamierzam się zająć produkcją chimer (np na bazie Gordona) xD
     
  18. panoramaogrodnicza

    panoramaogrodnicza Chodząca legenda forum

    Nie wiem jakie jest prawdopodobieństwo naturalnego wystąpienia, ale niewątpliwie są różne anomalie rozwoju zarodkowego, które czasem mogą prowadzić do powstania chimery, no i wszyscy po przeszczepach są chimerami.
    A żeby nie było tak poważnie, to przedstawię takie cudo.;)xD

    [​IMG]
     
  19. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Jak się ma to cudo do twoich świnek?
    Tzn czy kot traktuje świnkę jako w miarę równorzędnego futrzaka, czy jako potencjalny posiłek?
    Wie ktoś może...?
    Znowu z ciekawości pytam, kotów nie planuję, choć świnkę w sumie mogłabym mieć, kocham świnki (i solidaryzuję się z nimi po tej okrutnej krzywdzie, jaką im zrobiła ta Komisja Nazewnictwa czy jak się tam to obleśne ciało wabi).
     
  20. myszka212

    myszka212 Moguł forum

    No bo tak się nie da...życie bez słodyczy? Ja wszelkie takie słodycze nazywam "radosne ciasteczka". Pamiętam, jak kiedyś poprosiłam Pana Męża, żeby kupił mi radosne ciasteczka/przyznaję się...strasznie go wkręciłam, ale tak to lubię;)xD./ Biedny latał po sklepach tłumacząc ekspedientkom, że jak żona powiedziała, że takie ciasteczka są to znaczy, że są! I jeszcze była akcja z kapustą hiszpańską/no bo skoro jest pekińska...xD/.
    Ale widzę, że tematy zeszły na kulinarne, a to moja branża i o jedzeniu bardzo lubię rozmawiać:)

    Moja kuchnia prywatna to przede wszystkim włoskie pasty, oczywiście sałatki, surówki, mięsa pieczone z owocami. Ze słodkości - sernik, panna cotta, szarlotka, tiramisu i np. zwyczajna galaretka z arbuzowymi kulkami.
    Nie pamiętam, jakie pomysły na dynię były w kulinarnym, ale z dynią to się najbardziej kojarzy zupa z dyni, mam wypróbowany fajny przepis.
    Celebryci...szczególnie te w rozmiarze XXX itd., czasami się zastanawiam czy to tylko taka poza, że jest im dobrze z tym?
    Podobnie jest z "gwiazdami". Strasznie mnie denerwuje, jak jakąś kobitkę, która zagrała w jednym serialu nazywa się Gwiazdą. Gwiazdą to jest Janda, Tyszkiewicz, Szapołowska.


    Cudne to cudo:)
    Sama jestem szczęśliwą posiadaczką psa i kota:D
    Zmykam już, bo idę oglądać Voice of Poland:).
    Miłego wieczoru:)