Unga-Bunga

Temat na forum 'Kluby użytkowników' rozpoczęty przez użytkownika blau_grana, 25 sierpnia 2014.

Drogi Forumowiczu,

jeśli chcesz brać aktywny udział w rozmowach lub otworzyć własny wątek na tym forum, to musisz przejść na nie z Twojego konta w grze. Jeśli go jeszcze nie masz, to musisz najpierw je założyć. Bardzo cieszymy na Twoje następne odwiedziny na naszym forum. „Przejdź do gry“
  1. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Dzięki, że zajrzałaś.
    Rozumiem, że wkurzyło cię to dokładnie tak samo jak mnie.

    Prawdziwy psycholog na pewno.
    Problem w tym, że Darusia zwana tu (i nie tylko tu) pijawką psychologiem nie jest.
    Skutek: może sobie robić co chce, bo żadna organizacja zawodowa jej nie nadzoruje.

    Dokładnie, i fajnie że wspominasz o farmie.
    Taki niby nieważny malutki fragmencik życia każdego "farmera", ale motywacje identyczne - chcesz coś osiągnąć i to sprawia, że działasz, nieistotne czy siejesz wirtualną sałatę, czy godzinami trenujesz serwis albo forhend na prawdziwym korcie.
    Jeśli ci nie zależy, to po co miałabyś podejmować ten trud.

    Biedna Iga wykuła na pamięć najnowszą "teorię" pijawki.
    Co poniekąd dowodzi skuteczności wieloletniego prania mózgu, każdą brednię zaakceptuje.

    ***

    Swoją drogą ta wypowiedź pijawki jest doprawdy komiczna z punktu widzenia choćby tylko logiki, że o treści i stawianych tezach nie wspomnę.
    Bo tak: fragment zacytowany przez pana Gaca na Twitterze (nic mnie nie obchodzi, że teraz to się wabi "X") składa się z dwóch zdań przedzielonych kropką. Nic nie zostało wycięte ze środka.
    Więc na tzw zdrowy rozum te zdania czytane łącznie powinny stanowić jakąś spójną całość, prawda...?

    A tymczasem to są dwie zupełnie różne sprawy, zero związku między nimi.
    Zdanie pierwsze to - jak wiadomo - kompletna bzdura.
    Zdanie drugie zawiera wzmiankę o "paradoksie", którego tak naprawdę nie sposób się dopatrzyć w tym wywodzie.
    Bo niby jaki jest związek odpuszczania wyników z tym "wpajaniem" przekonania, że ciężka praca pozwoli osiągnąć wszystko, czego się zapragnie...?
    Pijawka wymyśliła pseudopsychologiczną bzdurę i koniecznie potrzebowała się nią pochwalić tak krótko i zwięźle.
    Cóż, ciekawa mieszanka - ta kobiecina jest jednocześnie cwana i (jeśli chodzi o autentyczną wiedzę fachową i umiejętność rozumowania oraz tzw przeprowadzania dowodu) bezbrzeżnie głupia.

    Ale rokowania dla naszej Igi są baaardzo złe.
    Głębokie przekonanie, z jakim Iga głosi te pijawkowe brednie, wskazuje, że nieprędko coś się zmieni... a może już nigdy nic się nie zmieni.
    Bardzo szkoda Igi. Już jest legendą i nikt jej tego nie odbierze... ale jest naprawdę za młoda, żeby w taki sposób kończyć karierę.
     
    bona53, grakula16 oraz agniecha$ lubią to.
  2. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    ______________

    #1328

    wqurzyłem się

    i też obawiam się, że to może być początek końca kariery Igi w tenisie na najwyższym poziomie
    bo raczej nie będzie pętać się pod koniec setki rankingowej na wzór Radu
    trudno, bo potencjał jest a kilka lat jeszcze przed nią....

    ______________
     
    Ostatnie edytowanie: 6 lipca 2026
  3. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Dzięki za linka, Aladdinie.
    Nie trafiłabym na to, bo rzadko zaglądam do wątków dotyczących spraw, które mnie zwyczajnie nie interesują.
    Swoją drogą myślę, że powinieneś był napisać o tej czerwonej kartce jednak tutaj, moja niechęć do piłki nożnej nie ma tu nic do rzeczy, bo to nie o piłkę chodzi, tylko o tego pana, za którego można dostać po krzyżach.
    Tam tylko MadZo zareagowała (chylę czoła)... tutaj ja na pewno nie boję się zsyłki (już to przerabiałam, i to najczęściej na takich właśnie dziwnych podstawach), a jeśli się hamuję, to głównie dlatego, że moje (nasze) harce mogą skutkować zmasowanym atakiem na Szeryfa (więc popieram naszego Szeryfa, a co, i piszę łagodniej niż by należało).
    O sprawie czerwonej kartki trąbią media na całym świecie... a ja tylko cichutko spytam: dlaczego wcale mnie ta sytuacja nie dziwi...?
    (A składy tych Wysokich Komisji - no sam smak po prostu. Moją faworytką też jest Larissa 8))

    Ano właśnie.
    Trwa medialna burza (no, na polską niewielką skalę) - poszukajcie zwłaszcza pana Artura Gaca, który na pewno już nigdy nie dostanie zaproszenia na konferencję Igi. Bardzo ciekawy wywiad z wiekowym trenerem Pawłem Straussem, "Iga Świątek uwięziona w klatce". A pan Jachimiak (którego skądinąd nie za bardzo cenię, ale tym razem się wykazał) rozmawia z szefem polskich psychologów sportowych prof. Marcinem Krawczyńskim. Też bardzo warto.

    Raducanu to trochę inny mechanizm. Poszła w łatwą kasę... i tylko czasem musi zagrać (i wygrać), żeby się inwestorzy nie zniechęcili.
    I jeszcze była Coco (Call Me Champion) - ale wydoroślała i zmądrzała dziewczyna, w sumie miło popatrzeć.

    Iga była zupełnie inna nawet w czasach najlepszych wyników... i może właśnie dlatego to, co się teraz dzieje, tak bardzo nas zdumiewa i przeraża.


    EDIT:
    Ponieważ znowu wszystkich tu zatkało, dorzucę jeszcze jeden ciekawy kawałek do przeczytania.
    Pan Dariusz Ostafiński (którego jakoś nie kojarzę) rozmawia z Arturem Szostaczko, trenerem Igi z baardzo dawnych czasów: "Świątek doszła do ściany. Już tylko ta zmiana może jej pomóc".
    Miłej lektury i dalszego owocnego milczenia życzę 8)xD

    (A Nole dalej ciągnie, godne podziwu. Choć podejrzewam, że Sinnerowi jednak nie da rady.)


    EDIT 2:
    Obudziłam się ciut za wcześnie, więc mam trochę czasu przed startem ćwierćfinałów (oraz nadzieję, że przebudzona Paolini wymiksuje straszną pannę Kostiuk, znawczynię mody całą w koronkach - nic na to nie poradzę, nie lubię i już).

    Ale ja właściwie na inny temat.
    Wolicie futbol...?
    A to proszę bardzo, mam i futbol.
    Pan Przemysław Rudzki (podobno futbolowy komentator, nie wiem, ile jest wart, ale ma gość super wyczucie... językowe) tak oto sparodiował na fejsie tego pana, za którego się tutaj dostaje po krzyżach:

    Właśnie obejrzałem mecz. Wszyscy go oglądaliśmy. I powiem wam jedno: to był największy przekręt w historii futbolu. Większy niż wszystkie razem wzięte. Uwierzcie mi. Mówią, że Belgia wygrała 4:1. Naprawdę? Ja widziałem zupełnie inny mecz. Moi ludzie widzieli inny mecz. Miliony patriotów widziały inny mecz. Tak naprawdę to Stany Zjednoczone wygrały. Ile? Wciąż liczymy.

    Belgowie? Lubię ich. Naprawdę. Ale muszą przestać kraść gole. To nie jest w porządku. Nie można przyjechać do Ameryki, zdobyć czterech bramek i udawać, że wszystko jest w porządku. Dlatego podpisuję dziś rozporządzenie wykonawcze. Wynik zostaje odwrócony. Oficjalny rezultat brzmi: USA 4, Belgia 1. Jeśli komuś się to nie podoba… cóż, nie powinien był strzelać do Ameryki. Nikt, powtarzam, nikt nie będzie tak robił. Ostrzegam innych. To lekcja dla świata.

    A Belgii radzę jedno. Skupcie się na czekoladzie. Skupcie się na piwie. Jesteście w tym dobrzy, wiem, co mówię. Piłkę nożną zostawcie zwycięzcom. God bless America. I gratulacje dla prawdziwych zwycięzców… Stanów Zjednoczonych.
    Mam nadzieję, że ten tekst da wam co najmniej tyle radochy, ile dał mnie xD
    (Jeśli zauważycie, że się tu pojawił oczywiście 8))
     
    Ostatnie edytowanie: 8 lipca 2026
  4. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    Radu rozmieniła karierę na drobne - jednak dochody z kontraktów sponsorskich są nadal baaardzo wysokie, co przy jej nieregularnej formie sportowej czyni ją jednym z największych fenomenów marketingowych w świecie sportu....
    Porsche i Vodafone się wycofały, ale to nadal kwoty 12-14 mln. $ rocznie

    ________________

    ciekawe statystyki znalazłem....

    I runda Wimbledon - mecz vs Townsend - Iga przełamana 3 razy, 9!! podwójnych błędów serwisowych
    II runda - mecz vs Pliskova - Iga przełamana 2 razy i 5 podwójnych błędów sewisowych
    III runda - mecz vs Eala - Iga przełamana 5 razy i 5 podwójnych błędów serwisowych

    razem 10 razy przełamana i 19!! podwójnych błędów serwisowych

    Wimbledon 2025 - Iga przegrywała swój serwis 0,85 raza na mecz
    Wimbledon 2026 - Iga przegrywała swój serwis 3,33 raza na mecz!!


    RG 2026 - w czterech meczach Iga przełamana 15 razy - 3,75 przełamania na mecz

    potrzebne radykalne zmiany, a w Ekipie brak chęci i odwagi, zeby coś zrobić
    dziwi mnie coraz bardziej, że sama zainteresowana tego nie widzi i nie reaguje
    Roig krzywi się coraz bardziej a Obertrenerka ani drgnie

    Kołcho popełniała kiedyś po kilkanaście podwójnych błędów serwisowych na mecz a po zatrudnieniu biomechanika jej serwis stał się potężną bronią....
    w bieżącym sezonie 81,8% wygranych gemów serwisowych.

    Iga twierdzi że brak czasu na konsultacje z biomechanikiem i że ma od tego swój własny sztab
    gołym okiem widać, że ten sztab nie wie co robić
    Iga pod ścianą - musi na nowo wymyślić samą siebie - nikt za nią tego nie zrobi


    tekst świetny, ale to nic nowego - nawet za bardzo bym się nie zdziwił, gdyby pojawił się jako rzeczywiste rozporządzenie wykonawcze z zamaszystym podpisem grubym, czarnym flamastrem z dumą prezentowany do kamer licznie zebranych w Gabinecie Owalnym

    ktoś mu zabroni??!!....


    _______________
     
    Ostatnie edytowanie: 10 lipca 2026
    zzizzie, bona53 oraz grakula16 lubią to.
  5. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Oj tam zaraz fenomen ;)
    Jak dla mnie nie ma w tym nic dziwnego.
    Mianowicie widzę w niej takie różne cechy, których połączenie (wraz z odpowiednią stylizacją) czyni ją łakomym kąskiem dla organizmów tak prostych, jak standardowi faceci.
    Ty nie widzisz...? Hmm, ciekawe xD

    Przerażające te statystyki.
    A jeszcze bardziej przerażająca najnowsza wypowiedź Igi o sezonie na trawie.
    Reakcja ludzi na post: "Kto jej to pisze?!" - ano właśnie, kto...?

    Iga widzi już tylko to, co jej pokaże pijawka. A Roig jest chyba już na wypowiedzeniu (przy okazji Rafa straci pozycję guru).

    Właśnie, ten biomechanik.
    Brak czasu na konsultacje? No chwila.
    A sztab może nie tyle nie wie co robić, co raczej wie, że nic nie zrobi bez pozwolenia pijawki czyli Obertrenerki (świetna nazwa).
    Iga samodzielnie już nic nie wymyśli, wyprany mózg raczej nie myśli kreatywnie.
    Albo natychmiastowy koniec kariery / dłuższa przerwa, albo wersja powolna - spadanie w rankingu w nicość.

    Wiadomo że nic nowego, ale właśnie dlatego ten tekst jest świetny - brzmi jak niezłe tłumaczenie wypowiedzi przerośniętego czterolatka.

    Sharpie.
    Wyjątkowo przydatny przy zmianie trasy huraganów.
    Zalecany zwłaszcza dla mieszkańców Florydy.
    Swoją drogą Sharpie to naprawdę dobry flamaster, zawsze mam to w domu w ilościach prawie hurtowych, bo wszyscy tego używamy.

    ***

    Czeski finał, hmm.
    No mam nadzieję, że jednak wygra Muchova... ale Noskova to ciężka artyleria, boję się.

    U panów też ciekawie: przemocowiec Zverev wykopał chłopaczka z dziką kartą, męski odpowiednik naszej PNN.
    A Novak totalnie przegrał z Sinnerem i w sumie mi smutno, nie lubię Novaka jako człowieka, ale doceniam go jako tenisistę i lubię patrzeć na jego grę.

    To teraz Sinner czy Zverev...?
    I oczywiście Muchova czy Noskova...?
    (Nagród za typowanie nie daję, zresztą i tak nikt tu nic nie napisze w najbliższym czasie xD)
     
    AladdinSane, bona53 oraz grakula16 lubią to.
  6. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    no pięknie - > organizmów tak prostych, jak standardowi faceci.<....
    a ja myślałem, że standardowy księgowy kieruje się wynikami finansowymi firmy sponsorującej Radu -
    nawet jeśli sam jest "prostym organizmem"

    ale rozumiem wqurzenie

    8)8)

    statystyki bezlitosne!! - takich jeszcze nie było

    od poniedziałku Iga spadnie na 8 pozycję w rankingu

    nie potrafię zrozumieć schematu działania Igi - wydawałoby się, że sprawa jest prosta -
    coś nie działa?>szukamy przyczyny>wystawiamy diagnozę>dokonujemy niezbędnych zmian....
    w imię czego Iga nie działa??!!



    jak dla mnie to:....
    natychmiastowa przerwa, totalny reset, biomechanika, zmiana otoczenia, niezwłoczny koniec współpracy z OberTrenerką - zakaz zbliżania się na mniej niż 100m.
    ale sam nie wierzę, że to możliwe!!


    świetny artykuł Niny Chruszczow - (GW) prawnuczki Nikity na temat rezydenta - mniam!!

    liczne publikacje> NYT, WSJ, FT, wspólpracuje z Project Syndicate członkini Council of Foreign Relations, autorka wielu książek


    pisak rewelka - sam używam!!

    Noskova pokonala demony - ma tylko 21 lat!!
    Sinner chyba zaraz skończy - mozolnie to idzie


    ______________
     
    Ostatnie edytowanie: 12 lipca 2026
    bona53, grakula16 oraz zzizzie lubią to.
  7. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    xDxDxD
    Litości, jakie wkurzenie?! xD
    Jestem zdecydowanie za stara, żeby mnie wkurzał męski zachwyt nad zachodnią wersją mangi z domieszką dziczyzny w tle xD
    Po prostu są rzeczy, które działają - bo ja wiem - podprogowo na poziomie prastarych instynktów 8)
    Nieważne zresztą bo się jeszcze na mnie obrazisz a tego zdecydowanie bym nie chciała ;)

    Iga nie działa, bo chyba nie widzi potrzeby działania - wszystko załatwia pijawka, Iga nie ma już nic do gadania.

    "Kończąc sezon na trawie, muszę przyznać, że w pełni doceniłam ten etap. Tegoroczny powrót na Wimbledon był wyjątkowy i zabieram to doświadczenie ze sobą. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Do zobaczenia wkrótce na korcie."
    Nie trzeba szukać przyczyny, nie trzeba diagnozować, nie trzeba zmieniać - wystarczy docenić i pojechać na wakacje z "przyjaciółką".
    Coraz bardziej mnie drażni ta dziewczyna, ale pewnie po prostu nie rozumiem aż takiego omotania i odmóżdżenia.

    Jak dla mnie tak samo - ale chyba jednak zupełnie niemożliwe.

    Dzięki za link, przeoczyłam to (a link usuń zanim zostanie usunięty odgórnie).
    Równie ciekawe są komenty pod tym artykułem... i z wieloma się zgadzam.
    Moim zdaniem artykuł owszem interesujący, ale nie jako przedstawienie jedynie słusznej prawdy - z co drugim zdaniem mogłabym polemizować.
    A ten pan z pałacu w Moskwie jako samiec alfa to już zupełny odlot.
    Ciekawa jest też ta pogarda dla Bidena, ukrywana (ale jednak) sympatia dla Władcy Pingwinów, usilne pomijanie Obamy... cóż, z genami nawet pani Nina nie wygra.

    No to Sinner zatańczy z Noskovą xD
    Nie zamierzam oglądać 8)xD

    ***

    Mam rewanż za panią Ninę.
    Dwa nazwiska: Maggie Haberman i Jonathan Swan. Dziennikarze New York Timesa.
    Książka wyszła miesiąc temu mniej więcej.
    Dostępna na amazonie na kundelka za skromne 22 zielone.
    W oryginale oczywiście.
    Warto, Aladdinie, szczerze polecam - może niezbyt odkrywcze, ale za to świetne podsumowanie amatora złotych sedesów (i jest się z czego pośmiać, choćby to nawet był śmiech przez łzy).
     
    bona53, AladdinSane oraz grakula16 lubią to.
  8. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    obrażanie się to aktualizowanie listy wrogów - za starzy na to jesteśmy, a ponadto w moim świecie sarkazm to język miłości....

    tym bardziej mnie to wszystko dziwi, bo Iga sprawia wrażenie dziewczyny kumatej, która wie co w trawie i na mączce piszczy....
    a może po prostu ma tego wszystkiego dość i nie wie jak zakończyć lekko i elegancko


    w każdym razie ciekawszy niż przerażająca większość bełkotliwych wypocin na ten sam temat nie wnoszących nic do posagu
    coś nowego i całkiem trafnie zdiagnozowanego....


    ***
    przeczytam!!!!

    jeśli przeczytałaś Becca Rothfeld, to napisz co myślisz o tych felietonach

    ______________
     
    bona53, zzizzie oraz grakula16 lubią to.
  9. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    No niby tak - ale ta lista wrogów żywcem wyjęta z social media ;)
    Po prostu siedzimy okrakiem w dwóch różnych światach, przednetowym i tym obecnym 8)xD

    O, sarkazm to czysta rozkosz... między równymi sobie.
    Ale trollowatego nieogara nie przekonasz, że twój sarkazm (którego on pewnie nawet nie potrafi nazwać), to szczególny sposób okazywania miłości.`

    Genialne xD

    To możliwe - ale bo ja wiem, czy taki sposób jest lekki i elegancki.
    Jak dla mnie to jest przede wszystkim totalne zagubienie... i może jednak Iga już sama nie rozumie, co gdzie piszczy.

    Fakt, podstawowa diagnoza czy teza sformułowana na początku tego artykułu była dla mnie czymś w rodzaju objawienia – w stylu Ależ oczywiście, jakim cudem na to nie wpadłam?!
    Gorzej się robi, kiedy pani Nina usiłuje to rozwijać – moim zdaniem niepotrzebnie, osłabiając i rozmywając w ten sposób siłę tej tezy.

    Jasne że przeczytałam, dawno temu.
    Ale później był tenis, tenis, tenis, dodatkowo moje własne życie nieco przyspieszyło... i zwyczajnie zapomniałam skomentować.
    Na szczęście dobrze to pamiętam, więc:

    To nie są felietony, to są rozprawki, po części filozoficzne, przesycone nadludzką wręcz erudycją. Fajnie się to czyta, jeśli człowiek zna choćby z widzenia te rozmaite fachowe słowa z najwyższej półeczki… no albo potrafi domyślić się ich znaczenia. Wstawki języka potocznego - zgrabnie rozmieszczone – niewiele pomogą czytelnikowi, który akurat w danej dziedzinie ma wiedzę typową, czyli taką trochę po łebkach. W sumie to pod tym względem – zarówno erudycji, jak i języka – te rozprawki stanowią potwierdzenie tezy, że wszystko jest za małe: jeśli za małe, to trzeba dopchać jakąś smakowitą redundancję (wybacz, też znam parę takich słówek) i dopiero wtedy będzie widać, jak bardzo za małe są ramy felietonu.

    Trochę się naśmiewam, przyznaję – ale rozumiem zarzuty dotyczące przesadnego korzystania z AI. No, w każdym razie na etapie kompletowania literatury, do niedawna zwanej po polsku bibliografią.

    Nie wiem, jak to wygląda w polskim przekładzie (tłumacz miał niewątpliwie trudne zadanie) i nie będę sprawdzać. Ale cieszę się, że to przeczytałam – choć ten język i nadmiarowa erudycja sprawiły mi bodajże większą frajdę niż sama treść.

    (Na marginesie: coraz więcej jest publikacji pisanych od deski do deski przez AI. To samo dotyczy zresztą mojej ulubionej lektury nadobowiązkowej czyli blogów kulinarnych. Z grubsza potrafię odróżnić taką twórczość od zbiorów autentycznych przepisów przetestowanych przez autentyczne kucharki-amatorki, ale to pewnie dlatego, że zostałam ostrzeżona i wiem, po czym można poznać bloga napisanego przez AI.)

    ***

    A ja ostatnio występuję w roli Żony, co jest okropnie męczącym zajęciem.
    Chłopina (pokwikując z radości) przekazuje ostatnie elementy władzy swojemu następcy oraz formalnie przedstawia go najważniejszym klientom.
    Całość leci schematem: lunch biznesowy (bez żon/mężów) + kolacyjka z osobami towarzyszącymi.
    Przenieśliśmy się na tydzień do miasta, bo tak wygodniej - i teraz co wieczór, wystrojona jak szczur na otwarcie kanału, muszę się zachowywać jak Żona Oberprezesa.
    Umiem, umiem (moja mentorka czyli żona poprzedniego Oberprezesa nieźle mnie wyszkoliła)... ale serdecznie tego nie cierpię -.-

    Za to chłopina w euforii, że się pozbywa wszystkich funkcji poza tymi reprezentacyjnymi - ech, teraz już będzie mi siedział na karku autentyczne 24/7.
    Ale co tam, lubię chłopinę, niech siedzi xD
     
    Ostatnie edytowanie: 14 lipca 2026 o 13:36
  10. memlak

    memlak Wyjątkowy talent

    Ma chłopina szczęście;) pozazdrościć:)
     
    bona53, zzizzie oraz grakula16 lubią to.
  11. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    ______________

    i tu jest pies pogrzebany - nieogary cię ocenią wg. ichnich schematów podbitych niezrozumieniem, wrzucą do internetu, a inne nieogary zarzucą likami i nic nie zrobisz - odechciewa się!!

    zgadza się - totalne zagubienie - tylko po co to ciągnie??!!....

    czy nie ma nikogo w jej otoczeniu, kto potrafiłby sprawić, żeby Iga chociażby spróbowała spojrzeć na to wszystko z innej perspektywy niż ta proponowana przez Obertrenerkę??!!


    może rozmowa z Rafą? - wszak to ponoć jej idol!!
    tylko czy Rafę to wszystko obchodzi/?

    no i zgadzam się zz twoją diagnozą diagnozy Niny....
    :p:p

    Nina rozwija tezy zgodnie z DNA - jak napisałaś od tego nie ma gdzie uciec!!
    no i pewnie chciała "wywalić kawę na ławę" - nie wiem jakie zasięgi i prestiż mają jej publikacje, ale to była dobra okazja żeby skierować trochę światła projektorów na siebie....



    nie czytałem polskiego przekładu - wg. mojej wiedzy nie tylko językowej pewnych rzeczy po prostu nie da się przetłumaczyć - dla osiągnięcia pełnego zrozumienia trzeba by posiadać wiedzę nietypową wynikającą z innych, konkretnych doświadczeń kulturowych, historycznych i kontekstowych - słowa oznaczające dokładne, jednoznaczne zjawiska lub specyficzne relacje istnieją tylko dla rodzimej wspólnoty danego języka.....
    niektóre idiomy, metafory, gry słów są nieprzetłumaczalne bez utraty efektu komicznego lub sytuacyjnego....
    dlatego wszelkie tłumaczenia z wysokiej półki, po przetłumaczeniu, spadają kilka "półeczkowych" poziomów niżej tracąc cały urok!!
    ***


    nowy, piękny etap życiowy - powodzenia

    ______________
     
    Ostatnie edytowanie: 14 lipca 2026 o 21:01
    bona53 i grakula16 lubią to.
  12. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    40+ lat w biurze, nawet we własnym gabinecie, to naprawdę wystarczy.
    No, chyba że pozazdrościć tego siedzenia na moim karku, krócej siedzi xD

    Przy okazji: piękna ta twoja chałupka w sygnie, klimatycznie rozciągnięta ;)
    Znalazłam oryginał i autora, świetny gość i do tego Kazimierz Dolny, sam smak :inlove:

    Najwyraźniej nie ma, i to od dawna. Omotanie totalne.

    Nie wiem, czy Rafa ciągle jeszcze jest idolem, w interesie Obertrenerki byłoby raczej wymiksowanie go z obrazu (jedyną idolką powinna być przecież sama Obertrenerka).
    A dodatkowo - Rafę teraz bardziej obchodzi Eala, nowszy model.
    Iga to już przeszłość, spada w rankingu, nie przysparza mu to chwały.

    Ale trafiłam gdzieś na opinię, że jeśli Iga przestanie gonić za wynikami, to presja będzie mniejsza i może zacznie lepiej grać.
    Hmm, bo ja wiem - Obertrenerce raczej nie o to chodzi, tylko o ten dom we Włoszech 8)

    (A Kołcho udała się do swojej ojczyzny. Na lotnisku był czerwony dywan, tańce ludowe, chleb i pokaz pieska. Ten pan z pałacu w Mińsku się nie pojawił, pewnie czekał w pałacu z ochrzanem.)

    A szkoda - sama diagnoza naprawdę by wystarczyła.

    Ale da się "spolszczyć". W grach to się nazywa lokalizacja.
    No i są wyjątki, znam kilka naprawdę świetnych przekładów bardzo trudnych tekstów najeżonych idiomami, metaforami, grą słów.
    Lot nad kukułczym gniazdem... Paragraf 22... a do tego aż dwie książki niemieckie: Czas marzeń Jo Pestuma i My dzieci z dworca Zoo.
    A jest i film - genialnie spolszczony Asterix i Kleopatra. Niektóre animowane też zresztą były świetne.

    Nie taki znowu nowy, od pandemii firma pracuje przede wszystkim zdalnie (i świetnie na tym wychodzi), więc chłopina i tak głównie w domu siedział.
    A komu życzysz powodzenia, jemu czy mnie...? ;)
     
  13. memlak

    memlak Wyjątkowy talent

    Sporoo_O ale jest już wolny :D
    Myślę żeee... radzisz sobie xD

    Widziałem jak taka jedna fajna dziewczyna malowała kopie tego obrazu:)
     
    bona53, grakula16 oraz zzizzie lubią to.
  14. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    ______________

    w dalszym ciągu nie potrafię zrozumieć co też motywuje Igę do trwania w tej beznadziejnej sytuacji!!
    przecież to jej życie - nie tylko zawodowe - rozmienia na drobne!!
    mam nadzieję, że w końcu zrozumie - oby nie za późno


    sezon ogórkowy w pełni
    Kołcho w ojczyźnie otwiera nowy obiekt tenisowy
    potańcówka na lotnisku z ludową kapelą
    kilka piłek z następnym pokoleniem kołchoźników
    brak reakcji na temat wojny podczas spotkania z młodymi fanami - internet oburzony....
    ciekaw jestem, czy OberKołcho ugościł w palacu
    same ważne info....



    Schrek też genialnie przetłumaczony - niektóre kwestie weszły do słownika życia codziennego!!

    wszystkie te filmy, które wymieniłaś nie traktują o naszej współczesności - no, może "My, dzieci..." niezupełnie - więc jakby trochę łatwiej przeskoczyć barierę idiomatyczną....
    genialna książka kiedyś mi wpadła w ręce - francuskie zwroty idiomatyczne przetłumaczone dosłownie na język angielski



    obojgu....

    ______________
     
    bona53 i grakula16 lubią to.
  15. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    A mam wyjście...? ;)

    Zamierzam się skontaktować z autorem, ciekawe za ile on to sprzedaje. (Kolorystycznie mi póki co nie pasuje, ale - )

    Tego chyba nikt nie rozumie, dlatego co ekspert (albo "ekspert"), to inna opinia.

    Nie filmy, książki.
    Przeczytaj Lot i Paragraf w oryginale, porównaj z przekładami.
    Zresztą to nie jest tak, że nie traktują o współczesności - przysięgam, Paragraf nie jest napisany językiem z WW2, a Lot jest w dużym stopniu ponadczasowy.
    My, dzieci - na pewno slang się zmienił, ale chodzi mi ogólnie o sposób spolszczenia tego slangu, nie o konkretne słowa.
    A Czas marzeń to już w ogóle majstersztyk... no ale to musiałbyś przeczytać (po polsku), rzecz jest trudno dostępna.
    Filmy - fakt, Asterix nie traktuje o współczesności. Ale to naprawdę nie znaczy, że dialogi są archaiczne xD

    Dzięki, jakoś to przetrzymam xD
    Chłopina zapewne też 8)xD

    EDIT:
    Przeoczyłam, a ważne.
    Prowokacja.
    Pod hasłem A co mi zrobicie?
    I oczywiście inscenizacja, przyleciała kukuruźnikiem na jakieś mikro-lotnisko z psem pod pachą.
    Przesiadka była w Mińsku.
    Ktoś powinien jednak potraktować serio tę prowokację.
    Ale Kołcho wyczuła sprzyjające klimaty, ciągle gdzieś luzują te zakazy.
    A ona przecież chce lokalnej młodzieży wpajać miłość do sportu ponad podziałami.
    Misję ma, a co 8)
     
    Ostatnie edytowanie: 15 lipca 2026 o 21:27
  16. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    ______________

    nie wiem dlaczego, ale zafixowałem się filmowo

    "Lot" czytałem w oryginale i po polsku....
    tłumaczenie bardzo dobre
    film? - genialny....
    Nicholson? - to chyba jego najlepsza rola - jeszcze grymasy nieopatrzone!!


    Kołcho na negocjatora!!
    dogada się z parą inwestującą w Albanii
    przyjedzie na otwarcie, poświęci korty tenisowe....
    zgarnie$....
    ______________

    Iga ponoć uparcie trenuje - teraz w Warszawie
    tylko po co??
    lepiej by wyszło odstawić Obertrenerkę na boczny tor
    albo chociaż wysłać ją na "zasłużone" wakacje
    tyle się męczy!!

    info dnia!! - kolejna odsłona sezonu ogórkowego
    pojechala swoim Porsche Panamera po kontuzjowanego Roiga do hotelu, żeby się nie przemęczał....

     
    Ostatnie edytowanie: 16 lipca 2026 o 08:14
    bona53, zzizzie oraz grakula16 lubią to.
  17. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Ano właśnie. A tekst angielski naprawdę niełatwy z punktu widzenia tego potocznego języka. Film - wiadomo, genialny. Nie tylko Nicholson zresztą.
    Przede wszystkim chodzi o to, żeby przekład "czytał się" jak oryginał.
    To trudna sztuka.

    A tak jeszcze wracając do tych "felietonów" czyli rozprawek.
    Nie mogę stwierdzić z całą pewnością, że tego nie pisała AI.
    Ty możesz...?

    Tak ogólnie - dziś wystarczą zwykłe okulary z wbudowaną kamerką i dostępem do AI, żeby zdać wszystkie egzaminy celująco.
    No nie wiem, wolałabym nie mieć do czynienia z lekarzem, który w ten sposób uzyskał dyplom.

    A co, każda jedna kopiejka się liczy 8)

    Nie wchodzi w grę.
    Czytałam dziś o "dożywotniej" posadzie pijawki u boku Igi... i chyba jednak tak właśnie będzie.

    Wzmianka o tej Panamerze to albo fascynacja początkującego pismaka, albo - raczej - pożywka wzmacniająca dla hejterów Igi.
    I jak tu kochać bliźnich...? :eek:
     
    Ostatnie edytowanie: 16 lipca 2026 o 13:35
    bona53, AladdinSane oraz grakula16 lubią to.
  18. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    Becca jest jak najbardziej realna (fb) spotyka się z czytelnikami (Politics & Prose) - język i swoboda z jaką go używa raczej wskazują na samodzielne pisanie....
    pomocy AI nigdy nie da się wykluczyć, tak jak używania słownika lub tekstów "inspiracyjnych" czy źródłowych....


    dożywotne zniewolenie?!?!....to już podpada pod głębszą analizę - ktoś w końcu Idze uświadomi niezręczność sytuacji w jaką się wpakowała??!!


    jak nie ma o czym pisać, to pisze się o niczym....
    pożywka bardzo możliwa


    ______________
     
    zzizzie, grakula16 oraz bona53 lubią to.
  19. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Że Becca jest realna, to ja wiem - miła niepokojąco młoda buzia, focie tu i tam... a na spotkaniu z czytelnikami byłeś...? 8)
    Bo wiesz, jeśli widziałeś tylko zdjęcia albo filmik, to - 8)

    Dobra, żartuję oczywiście... albo prawie żartuję.
    Pamiętasz asystentkę Władcy Pingwinów...?
    Becca jest realna, natomiast wszelkie "dowody" znalezione online należy w naszych czasach traktować ze sporą dozą podejrzliwości.

    Język i swoboda wypowiedzi, hmm.
    Podczas spotkań też nawijała tymi słówkami, których nikt nie zna poza nią i specjalistycznym słownikiem (edycja limitowana)...?
    Ciekawe, jak oceniłbyś mnie xD
    Akcent mam podobno nowojorski (nie wiem skąd mi się to wzięło, pewnie od chłopiny, bo on z tamtych okolic - ale teraz już trudno to wyczuć), za to moja swoboda wypowiedzi w ciągu ostatniego tygodnia mnie samą zdumiewa. Wyobraź sobie swobodną rozmowę z póki co dziesięcioma babami i dziesięcioma facetami, po cztery sztuki na sesję, w większości zupełnie obcymi. Do każdego takiego rozmówcy należało szybko dobrać klucz, żeby wiedzieć, o co pytać i czym się zachwycać (podstawowe obowiązki żony gospodarza imprezki).
    Zresztą sam to pewnie znasz, small talks czyli takie sobie niby to nieformalne pogawędki podczas bardzo formalnej kolacji.
    Koszmar, myślę, że Becca wśród czytelników miała łatwiej 8)
    (A swoją drogą - mówienie i pisanie to są dwie zupełnie różne rzeczy. Ale to też wiesz.)

    Nikt nie uświadomi.
    Po pierwsze, nikt się nie dostanie do Igi bez zgody pijawki... a po drugie - ona nie zrozumie bo nie chce zrozumieć.
    Nawet ten wzruszający fan - zapaśnik nie dałby rady.

    ***

    PNN zajmuje się ostatnio głównie wycofywaniem się z turniejów (kontuzję leczy).
    Czyli do Toronto (tego jeszcze nie odwołała) przyjedzie z zerowym "rozegraniem" turniejowym.
    I przyduszona gigantycznymi oczekiwaniami.
    Cóż, będę trzymać kciuki.

    ***

    Szeryf chyłkiem przemyka po pytaniach, a tu nawet nie zajrzy.
    No, podejrzewam że czyta zza krzaka.
    Więc Szeryfie - Mateusz Baranowski zagra w kwalifikacjach z Ronniem.
    Podobno te kwalifikacje przesunięto, szkoda.
    A może snooker już cię zupełnie przestał interesować...? :(
     
    bona53, AladdinSane oraz grakula16 lubią to.
  20. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    na spotkaniu z czytelnikami nie byłem, ale byli....czytelnicy,
    prowadzący ten sam, co zawsze....
    nie szła pod rękę z Władcą Pingwinów po wykreowanym przez AI bezkresie lodowym
    siedziała w realnym lokalu....



    fascynują mnie takie osoby jak ona - używała tych słówek i zwrotów niezrozumiałych dla 95% populacji....
    ale robiła to naturalnie, bezwysiłkowo - jakby robiła zakupy w WalMart....


    small talk nie jest łatwy - trzeba szybko wyczuć co może być drażliwym tematem, nie przesadzać z pogodą, wyrażać podziw w sprawach ważnych dla drugiej osoby nawet jeśli to zupełnie nie twoja bajka, uważnie słuchać, nie narzekać,
    i to wszystko w lekkostrawnym sosie, pomieszanym ze szczerym uśmiechem wyrażającym uznanie i poważanie....
    jeśli zachodzi potrzeba - potrafię, ale unikam


    akcentu NY nie znam, ale po tych latach w TX nabawiłem się tamtejszego akcentu....
    krowy long horn innego nie rozumieją....howdy y'all -
    siema wszyscy
    (lokalne pozdrowiemie)


    no niestety....
    Rafa powinien spróbować - ale nawet tu nie wróżę sukcesu....
    jeśli Roig nie ogarnia....


    ***

    w całej tej historii zabrakło zejścia z chmur
    teraz tylko kciuki pozostały....
    ale mam MEGA wątpliwości

    ***
    :(
     
    zzizzie i grakula16 lubią to.