Unga-Bunga

Temat na forum 'Kluby użytkowników' rozpoczęty przez użytkownika blau_grana, 25 sierpnia 2014.

Drogi Forumowiczu,

jeśli chcesz brać aktywny udział w rozmowach lub otworzyć własny wątek na tym forum, to musisz przejść na nie z Twojego konta w grze. Jeśli go jeszcze nie masz, to musisz najpierw je założyć. Bardzo cieszymy na Twoje następne odwiedziny na naszym forum. „Przejdź do gry“
  1. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    ________

    będę 3mał kciuki za obie - mam dwie dłonie, a remisu nie będzie....

    ________
     
  2. grakula16

    grakula16 Chodząca legenda forum

    A mnie szkoda Hubiego :(
     
    bona53 i zzizzie lubią to.
  3. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum


    ________________)_

    no niestety - 5-setowy, 5-godzinny horror - nie udało się
    Maja - bajgel w drugim secie!!!! - duuuży sukces - w końcu Mertens to 23-a rakieta świata!!

    jutro Iga vs. Magda....

    ________________
     
    bona53, zzizzie oraz grakula16 lubią to.
  4. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    A mnie jest szkoda Sinnera.
    Cały rok będzie czekał na następną szansę na Career Grand Slam :(

    Hubiego też szkoda, jasne - ale on już taki jest, specjalista od heroicznej walki zakończonej porażką.

    ***

    Tym razem bez większych niespodzianek, poza Mają oczywiście (brawo Maja). No i Putin wyleciał, zawsze miło.
    Bardziej mi się podobał poprzedni dzień, Paolini, PitPulpet (brawo Magda) i oczywiście Rybakina out.
    Jednak mączka plus skrajne temperatury to jest to 8)xD

    Niestety Małolata i Prosiaczek dalej w grze, podobnie jak Osaka z Pluszowym (i Mboko z Fissettem). Do tego Coco i Svitolina (która irytuje mnie coraz bardziej). Aha, i jeszcze panna Kostiuk z niedoborem testosteronu.
    Cóż, trudno.

    Nie obstawiam: Iga czy Magda (i nie zamierzam oglądać), ale to zestawienie mączka plus skrajne temperatury (plus Roig z Rafą w tle) w tym przypadku brzmi tak jakby lekko optymistycznie.

    ***

    Moje spojrzenie na korty:
    Osaka opanowała do perfekcji trudną sztukę mimikry 8)
    Pomijając tiulową firankę (czarną czy białą, wszystko jedno), kolor ubranka sprawia, że gdyby nie czarne włosy i daszek oraz okazjonalnie czarne gacie, Osaka byłaby zupełnie niewidoczna na korcie, ubranko świetnie dobrane do koloru skóry, a całość - do koloru mączki.
    Ech żeby to chociaż było gustowne.
    I takie jeszcze pytanie: co to jest, że im krótsza szyja, tym większe upodobanie do tzw stójki, która dodatkowo taką szyję skraca?!

    Kołchoźnica: włoski zasadzone w pośpiechu na zakolach już się wytarły. Pośpiech wskazany jest wyłącznie przy łapaniu pcheł.
    Do tego kaczy dziób coraz bardziej się wywija w stronę nosa i niedługo po prostu ten nos zatka. Ciekawa jestem nosowego brzmienia wokalu Kołchoźnicy.
    Paciorki na szyi - Kołchoźnica sama się pochwaliła tym nabytkiem, odszukanie ceny można było powierzyć kumatemu czterolatkowi.
    Pochwaliła się w stylu "ach nie mogłam się powstrzymać", takie słodkie kobieciątko.
    No fakt 8)xD

    (Swoją drogą - zakupy typowe dla nuworyszy z ubogich okolic, kupuje się to, co z perspektywy kołchozu pod Mińskiem wydaje się apogeum luksusu. Ma wyglądać bogato i najlepiej byłoby nie odczepiać metki.)
     
    bona53, AladdinSane oraz grakula16 lubią to.
  5. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    metka najważniejsza!!

    przypomina mi się zdarzenie w telewizji francuskiej, gdzie pewna stand-uperka (jest coś po polskiemu??) zwróciła uwagę młodemu konkurentowi zawodowemu, że ma na butach nadal przyczepioną metkę sklepową....
    - to się nazywa styl - odpowiedział
    - to się nazywa kradzież - odpowiedziała
    _______________



    a w PAryżu sporo się dzieje

    jeśli Maja przeskoczy Sakkari, to zapewne spotka Anisimovą w 1/8....
    Maja świetnie wykorzystuje swoją szansę - urozmaicone uderzenia - długie, krótkie, spiny....to może przeszkadzać rywalkom - nie znają Mai, żadna z nią nie grała!!

    a Iga sprawdzi Svitolinę też w 1/8 - może w końcu kondycyjnie osłabnie (31 lat), a mączka to dla Igi duży atut

    _______________


    polecam oglądanie dzisiejszego i jutrzejszego etapu Giro - jeśli coś masz obejrzeć to tylko dzisiaj i jutro

    19 etap - piątek
    Cima Coppi Passo Giau (9,9 km; 9,3%)!! - i najwyższy punkt całego Giro (2233 m n.p.m.)
    morderczy podjazd, zabójcze nachylenie, wysokość ścinająca oddech - jeśli coś miałoby się zmienić to jest przedostatnia szansa

    20 etap - sobota
    2-krotnie Piancavallo (14,5 km; 7,8%)!! - to już będzie ostatnia szansa na zmiany

    jeśli coś ma się zmienić w klasyfikacji, to te 2 dni będą decydujące - ostatnia szansa na skuteczne ataki, tylko kogo jeszcze na to stać??!!
    5 kolarzy w 5 min. straty do Duńczyka - wątpie, żeby jego ekipa pozwoliła na ucieczki mogące zagrozić liderowi

    dzisiejszy etap to królewski horror - 5 morderczych podjazdów na trasie (w tym najwyższy punkt całego Giro - czyli premią Cima Coppi Passo Giau (9,9 km; 9,3% - 2233m n.p.m.!!)

    i na deser finałowe Piani di Pezzè (5 km; 9,6%)

    _______________
     
    bona53 i grakula16 lubią to.
  6. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Trochę przesadziła chyba.
    Zresztą może we Francji jest inaczej... ale w moich okolicach ludzie bardzo często kupują jakieś drogie szmaty i akcesoria tylko po to, żeby je raz pokazać światu, a później zwrócić (że niby się rozmyślili). To tak w ramach udawania bogatszych oczywiście. Moim zdaniem to nieetyczne, ale co kogo obchodzi moje zdanie.
    Metkę warto jednak jakoś schować ;)

    Oj dzieje się.
    Iga uczciwie wygrała z Magdą (choć pewien polski fan Kołchoźnicy, niejaki Jachimiak, ciągle wytyka błędy i niedoróbki pod clickbaitowymi tytułami sugerującymi, że ledwo-ledwo się Idze udało i na pewno już niczego więcej nie osiągnie).

    Panna Kostiuk za to wyznała, że pomógł jej taki mentalny powrót do dzieciństwa, kiedy to podobno była świetna na mączce.
    Cóż, brzmi to poetycko ("back to little me"), ale za to tłumaczy te pretensje na tle testosteronu. Wszak jako dziecię panna Kostiuk niewątpliwie miała go jeszcze mniej (jeśli w ogóle), a teraz jako powtórka z dziecięcia traci to, co ewentualnie mogła mieć jako dorosła.
    Nie ma lekko z takimi powrotami 8)xD

    Poza tym poznikały te pożyteczne jednorazówki, którym udało się wykopać z turnieju jakąś panią z czołówki rankingu... no i Muchovej też już nie ma, troszkę przykro.
    A jutro Kołchoźnica. Czy znajdzie się jakaś uprzejma pożyteczna pani, która położy kres tym konkretnym występom...? 8)
    Niestety obawiam się, że Kasatkina jest bez szans.

    Działo się też u panów - dziś wyleciał Novak. Nie lubię go jako człowieka (żaden nacjonalista nie może liczyć na moją sympatię), ale doceniam jego grę i lubię go oglądać w akcji. Szkoda, że dziś wyraźnie mu nie szło.

    Za to Ruud (cudem, a właściwie cuudem) jednak wygrał z Tommym Paulem, co mnie cieszy, bo Ruuda lubię i żal mi go było po tym czwartym secie przegranym do zera z Safiullinem (pierwsze słyszę swoją drogą).

    Obejrzałam, ech.
    No tak trochę z doskoku, ale wytrwałam do wszystkich tych podjazdów.
    I co? Ano niewiele.
    Widzę - jadą.
    Kto jedzie...? A bo ja wiem xD
    Komentatorzy coś tam radośnie gaworzą (w dowolnych dostępnych dla mnie językach), ale to gaworzenie ma wartość informacyjną tylko dla ludzi, którzy przebudzeni ze snu potrafią wyrecytować nazwiska, numery startowe, kolorystykę i pozycje w klasyfikacji wszystkich uczestników.
    Ja odróżniam Team Visma (ten żółty kolor bardzo pomaga) no i czasem mignie mi jakaś maglia rosa, bianca albo azzurra. Kto jest aktualnie wpakowany w taką koszulinę - tego już nie wiem i nie mam zamiaru szukać w popłochu jednocześnie gapiąc się na czołówkę, końcówkę peletonu, goniącego albo grupę goniącą (plus - jak dzisiaj - goniącą grupę z maglia rosa w składzie).
    Kurcze nawet nie pamiętam już polskich określeń xD
    (Za to pamiętam tę aferę z Armstrongiem... fakt, ciekawe, jaką kolejną legendę strącą z piedestału 8))

    Aha, jutro też się pogapię (jako dobra uczennica). Ale poważnie się obawiam, ze nie zwiększy to zasobów mojej wiedzy w temacie.
     
    grakula16 lubi to.