Unga-Bunga

Temat na forum 'Kluby użytkowników' rozpoczęty przez użytkownika blau_grana, 25 sierpnia 2014.

Drogi Forumowiczu,

jeśli chcesz brać aktywny udział w rozmowach lub otworzyć własny wątek na tym forum, to musisz przejść na nie z Twojego konta w grze. Jeśli go jeszcze nie masz, to musisz najpierw je założyć. Bardzo cieszymy na Twoje następne odwiedziny na naszym forum. „Przejdź do gry“
  1. grakula16

    grakula16 Chodząca legenda forum

    Smutne to wszystko, gdzie by nie spojrzeć ...
    To dla odmiany życzę wszystkim udanych Walentynek :inlove:


    [​IMG]
     
    Ostatnie edytowanie: 14 lutego 2026 o 09:36
    zzizzie, AladdinSane oraz bogusiak80 lubią to.
  2. SMOD_Casino

    SMOD_Casino S-Moderator Team Farmerama PL

  3. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Dziękujemy :) :inlove:
    Tzn Marco i ja oraz junior xD
    Junior dostał - o zgrozo - cztery kartki walentynkowe, w tym jedną od swojej narzeczonej 8)xD

    (Od paru lat w okolicach Walentynek tłumaczyłam juniorowi, czym się różni miłość w relacjach rodzice-dzieci od tej - powiedzmy oględnie - romantycznej. Im junior był starszy, tym trudniejsze było to tłumaczenie. Na szczęście całą tę wiedzę sam przekazywał dalej, czyli bliźniakom.
    Ale w tym roku przed Walentynkami junior nagle spytał, czy jest już wystarczająco dorosły na miłość romantyczną.
    Kurcze że też on to zapamiętał.
    No trudno, powiedziałam że tak, bo wiem o tej jego panience xD
    Co mnie jeszcze czeka w temacie to strach pomyśleć 8)xD)

    O rany cudo xDxDxD
    Jak myślisz, on to chyba najpierw przećwiczył...?
    Rodzina się zbiegła oglądać, rewelacja po prostu xD
    Dziękuję Juddowi i Szeryfowi :inlove:xD

    (A właśnie, Szeryfie, widziałeś może ten mecz sprzed siedmiu lat, podczas którego biedny Higgins został zastrzelony, ale nikt tego nie zauważył...? 8)xD)

    ***

    Zdania o Walentynkach nie zmieniam, komercha, komercha, komercha.
    No ale wlazłam między te wrony to co mam robić.

    Zostałam uprowadzona od fryzjera prosto na zakupy, później do knajpy, później do miejskiej chaty chłopiny, a na koniec nad brzeg oceanu w celu obejrzenia wschodu słońca.
    A miało być tak spokojnie i rodzinnie ;)
    Ale Marco stwierdził ponuro i stanowczo, że z tymi wszystkimi dziećmi to nie byłyby prawdziwe Walentynki 8)
    Biedne maleństwa, nie tylko matkę mają wyrodną, ojca też xD
     
    grakula16 i SMOD_Casino lubią to.