panoramaogrodnicza

Temat na forum 'Kto jest kim - gracze' rozpoczęty przez użytkownika panoramaogrodnicza, 21 maja 2016.

Drogi Forumowiczu,

jeśli chcesz brać aktywny udział w rozmowach lub otworzyć własny wątek na tym forum, to musisz przejść na nie z Twojego konta w grze. Jeśli go jeszcze nie masz, to musisz najpierw je założyć. Bardzo cieszymy na Twoje następne odwiedziny na naszym forum. „Przejdź do gry“
  1. panoramaogrodnicza

    panoramaogrodnicza Chodząca legenda forum

    Co tam nasadziłeś? A wodospady gdzie?;)xD
    U mnie to co pierwsze przychodzi na myśl to właśnie polekcyjne wyprawy do lasu, całą zgrają, gra w wojnę lub podchody lub to czego nam nie wolno było robić, wyprawy nad pobliską rzeczkę i przeprawy na drugą stronę, do innego świata.
    A sekretnych widoczków nie układałam. To jeszcze przede mną. ;)xD
     
  2. krasnoludek10

    krasnoludek10 Chodząca legenda forum

    coś na a.. I eukaliptusy nasadziłem:p A wodospady to w ogóle pomieszanie z poplątaniem:p I to tylko w 1/6, którą mam odkrytąxD
     
  3. pietruchin48

    pietruchin48 Chodząca legenda forum

    Agniecha pamieta to Cię nauczy a ja rozwalę xD
     
  4. kalinamala

    kalinamala Fanatyk forum

    A mnie uczyła je układać dziewczynka z miasta , która przyjechała do swojej babci na wakacje - ale to było może dwa-trzy razy tego układania :)- wolałam z ta bandą chłopaków po lesie ganiać niż takie typowo dziewczęce zabawy.Na lalki też dopiero później przyszedł czas- gdy chłopcy zamienili szable na proce i zaczęli ich używać do mniej szlachetnych celów - z procą sobie nie radziłam :pale w kapsle grywałam i nawet nieźle mi szło:D - łapanie chrabąszczy też .
    Czy te chrabąszcze to jeszcze gdzieś są, bo tu u nas od lat nie widziałam by jakieś latały wieczorami - chybaśmy je bardzo skutecznie wyłapali :p
     
    Ostatnie edytowanie: 1 czerwca 2018
  5. brzustinka

    brzustinka Fanatyk forum

    u mnie jest ich pełno w maju:p też często z miotłami za nimi ganialiśmyxD

    swoją procę mam do tej pory;)

    przeprawy przez rzekę:music:-pamiętam do tej pory- u nas rzeka była dość głeboka jak na nas, ale było parę zwalonych przez bobry drzew w kilku miejscach i po nich się przeprawialiśmy;):) A rzeczkę mam blisko łąk więc jak były sianokosy- to super się tłukło po kopach siana:D- tylko ludzie często byli mniej zadowoleni jak porozwalaliśmy troszki to co poukładalixD

    Ogólnie w dzieciństwie obowiązkowo zabawy w domku na drzewie- ale nie takim sklepanym drewnianym- tylko szukaliśmy drzew, które miały grube konary (im wyższe tym lepsze), takie żeby tam można było się rozsiąć i jeszcze szpiegowskie akcesoria tam wcisnąć:)xDxD

    Wogóle pamiętam, że w dzieciństwie jakimś cudem zawsze miałam kupę siniaków i zadrapań a czasami im większe "rany" i im "dzielniej zdobyte" tym lepszexDxDxD

    Dobry:D
     
  6. xBabciaEwa

    xBabciaEwa Chodząca legenda forum

    Doberek wszystkim .
    Justynko - gratulacje .
    Tomek - robisz postępy .
    Zabawy z dzieciństwa ? Pamiętam - bawiliśmy się w podchody , graliśmy w palanta , w 2 ognie , chłopaki kapsle , dziewczyny skakanki , potem przyszedł czas na szycie dla lalek , więc materiałami się wymieniałyśmy , z chłopakami na pachty chodziłam - pyszne jabłka były:D . Widoczki moja starsza córcia robiła , pamiętam jaka dumna chodziła :D. Szkoda , że teraz dzieci wolą w domu siedzieć z nosem w komputerze .-.-
     
  7. dotikampo

    dotikampo Fanatyk forum

    Dzień dobry:)
    Z takich ciekawszych dziecinnych zabaw pamiętam: budowanie baz w lesie; to były szałasy okryte bukowymi gałęziami. Całkiem solidne, w środku nawet w czasie deszczu było sucho. Wprawki taternicze uskutecznianie na stosach płyt budowlanych, chodnikowych itp... Jakim cudem nam na to pozwalano, to nie wiem... Oczywiście akrobacje na trzepaku. I jeszcze łowienie "rybek" - jak nazywaliśmy kijanki, w płytkiej, zarośniętej gliniance. I rozpacz, gdy Mama powiedziała, że to obrzydliwe i "rybki" wysłała do morza kanalizacją.
    Nikt wtedy w domu nie siedział, chyba że za karę.
     
  8. panoramaogrodnicza

    panoramaogrodnicza Chodząca legenda forum

    Faktycznie, to były boje na chrabąszcze, wieczorami było ich mnóstwo lubiły dziecięce włosy, wrzucaliśmy je sobie za koszule.xD
    Wiesz jak to się mówi, dopóki dziecko ma siniaki i zadrapania to rośnie.
    Podchody ... szczególnie te nocne na obozach harcerskich i tysiące świetlików. Jak my żeśmy się nie pogubili?
    Skakanki, gumy, klasy ... ciekawe czy teraz dałabym radę.xD
    Trzepaka nie miałam, ale każde drzewo było moje, jakim cudem tam właziłam to nie wiem, pokonanie ogrodzenia też nie stanowiło problemu.
    Ja z kolei namiętnie zbierałam do słoików gąsienice motyli i nawet je
    karmiłam, przezornie do domu nie przynosiłam.;)xD
    Fajne te wspominki, fajne czasy były.:D
     
  9. xBabciaEwa

    xBabciaEwa Chodząca legenda forum

    W klasy ze starszymi wnuczkami nie dawno skakałam - frajda wielka i te wspomnienia - łza w oku się kręci . xD
     
  10. alekar

    alekar Chodząca legenda forum

    Witam, widzę, że zebrało się na "wspominki"... poczytam sobie...
     
  11. pietruchin48

    pietruchin48 Chodząca legenda forum

    Z Wawrzyszewa ze stawów Brustmana przez calusienki kompleks dzisiejszego Lasku Lindego i Lasu Bielańskiego płynął wtedy naprawdę wartki strumień kończący swój bieg w Wisle na oko ponad 2 km długości. Starsi chłopacy budowali na nim tamy i powstawało spore kapielisko . My malowaliśmy patyczki na rozmaite kolory puszczaliśmy je jednocześnie i biegliśmy za nimi z Wawrzyszewa aż nad Wisłę głośno dopingując swoją "łódkę "ale były emocje :)
    No i cos już totalnie chłopackiego . W lasku bielańskim jest kościół na wzgórzu ,gdy byłem chłopcem w najbliższej odległości były potężne pokamedulskie ruiny . Najprawdziwsze, porozbijane przez czas i wojnę . No tam to ujawniały się taternicze talenty wśród nas a jak to mozliwe że nikt nie skręcił karku do dziś zachodzę w głowę ?:)
     
  12. kalinamala

    kalinamala Fanatyk forum

    Mnie zdumiewa jak to możliwe, że na tyle biegania po tym lesie i łąkach, często na bosaka, tyle tarzania się w trawie, czy w liściach nigdy nikogo żaden gad nie ukąsił - ba , nawet żadne z nas nie widziało żmii na własne oczy- dopiero znacznie później, gdy już byliśmy nastolatkami. Dziś co roku od wczesnej wiosny wyłazi tego coraz więcej i nawet na podwórku można spotkać czy na ulicy - wczoraj z wnuczką dwie widziałyśmy i to całkiem ,,świeżo,, zabite (przez samochody chyba). W swoim obejściu też co roku mam przynajmniej jedną i tylko jakimś cudem uniknęłam ukąszenia kilka razy - a tylko dwie udało mi się ...wyeliminować - podobno pod ochroną są, ale... nie na moich prywatnych gruntach - tutaj to my jesteśmy pod ochroną a zwłaszcza moja wnuczka i zwierzaki domowe8)
    Przyjemnie było poczytać te wszystkie wspomnienia - i przypomniała mi się piosenka szanujmy wspomnienia ,więc gdyby ktoś mógł to proszę o te nutki tutaj:):music:
    Pozdrawiam i miłego wypoczynku:)
     
  13. xBabciaEwa

    xBabciaEwa Chodząca legenda forum

  14. krasnoludek10

    krasnoludek10 Chodząca legenda forum

    Witam:) Obiecany efekt końcowy:D

    Wyspa
    [​IMG]

    Las
    [​IMG]

    I jak?
     
  15. panoramaogrodnicza

    panoramaogrodnicza Chodząca legenda forum

    I nikt karku nie skręcił i nikogo nic strasznego nie użarło i potrafiliśmy bawić się byle czym, z byle patyka wyczarowywać cuda, nie było czasu na nudę, super te wspominki, rozmarzyłam się. :D
    Dzień dziecka minął, czas spojrzeć w lustro i zabrać się do roboty.
    Ale widzę, że chyba pobiegliście przypominać sobie te zabawy, a farma i forum zaniedbane.;)xD
     
  16. brzustinka

    brzustinka Fanatyk forum

    Dziekuje Ewciu:D
    o takie zabawy tez pamietam:D Trzepak stoi u mnie do tej pory.:) ale akrobacji na nim to teraz bym sie balaxD
    no tego nie slyszalam;) m9ze zadrapan juz nie mam ale siniaki ciagle jakies lapie- czyli jeszcze rosne:pxD
    Wspomnienia fajna rzecz:)
    ja to nie dawno z pracy wrocilam i jakos wczesniej nie bylo za bardzo chwili na farme i forum:p
     
  17. panoramaogrodnicza

    panoramaogrodnicza Chodząca legenda forum

    Troszkę żartowałam, też dopiero znalazłam chwilkę, żeby siąść do laptopa, zebrać dość mocno przejrzałe roślinki i sprawdzić co na forum piszczy.;)xD
     
  18. brzustinka

    brzustinka Fanatyk forum

    a na forum cisza;)xD
    a przejrzalych roslin u mnie nie maxD na wyspie drzewa- na farmie pawie:p:)
     
  19. tigre

    tigre Fanatyk forum

    Aż tu też z krzaków wylezę - tak wypisaliście, że mi się na wspominki zebrało z tymi zabawami - jeszcze były tunele w trawach - takie po pas nie koszone i "bazy" czyli udeptany metr na metr, skakanie w stodole u koleżanki na siano kilka metrów niżej....nie wiem jakim cudem żyjemy...
    Tych obrazków pod szkłem to nie znałam ale.....mojej nieletniej pokażę- łażenie po drzewach już jej zaszczepiłam ale....właśnie - ale jak pomyślę, że ona by miała to co ja wyrabiać to włos staje....a chyba będzie prędzej czy później bo
    - charakterek po mamie ;)
    - sama ją tego uczę i wiecie....woli wleźć na drzewo niż bawić się najnowszą wypasioną mega inteligentną zabawką których kupowanie zakazałam a i tak są.....
    Dzieciaki chyba takie jak my - tylko rodzice inni i strach w nas większy niż dawniej no i fakt - rzeczywistość nieco odstaje. Ja jak miałam z 8 chyba lat szłam z dzieciakami na łąki i z takiego dużego dębu....właziliśmy na krówska...pojeździć, wiecie ;) moja młoda to zwierzę chyba w zoo zobaczy bo jak do brachola jedziemy to okazuje się, że cała wieś mleko w sklepie kupuje....smuteczek
     
  20. panoramaogrodnicza

    panoramaogrodnicza Chodząca legenda forum

    Wyjątkowa cisza, aż zaczęłam scenariusze pisać. :pxD
    Super, że przypomniałaś. :D Czasem spędzałam wakacje na wsi, no i oczywiście skakanie z sąsieka było obowiązkowe tak jak i spanie na sianie, a także bawienie się na poletku kukurydzy pastewnej, tzw. zębu, wtedy łodygi były dla nas jak pnie niewiadomo jak wysokich drzew, labirynty nie do pokonania.:D