Unga-Bunga

Temat na forum 'Kluby użytkowników' rozpoczęty przez użytkownika blau_grana, 25 sierpnia 2014.

Drogi Forumowiczu,

jeśli chcesz brać aktywny udział w rozmowach lub otworzyć własny wątek na tym forum, to musisz przejść na nie z Twojego konta w grze. Jeśli go jeszcze nie masz, to musisz najpierw je założyć. Bardzo cieszymy na Twoje następne odwiedziny na naszym forum. „Przejdź do gry“
  1. grakula16

    grakula16 Chodząca legenda forum

    Też się zastanawiam od 2-ch dni po co to było...
    Z tego ble... ble... nic nie wynikało
    Ostatecznie i tak usunięto rozmowę.

    ***
    Dziś grają dwie nasze dziewczyny , idę po coś zimnego i będę trzymać kciuki za obie:)
     
    bona53, zzizzie oraz AladdinSane lubią to.
  2. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Ponieważ właśnie zajmuję się intensywnym nieoglądaniem Igi, podrzucę coś o pani Woydyłło.
    Znałam te szczegóły z plotek, bo akurat wtedy kręciłam się wśród ludzi z takich okolic, ale w komencie pod którymś newsem (bo przecież nie artykułem) na ten temat znalazłam fajne streszczenie (upublicznione, więc nie zdradzam żadnych tajemnic cytując je):

    [...] tu jest jeszcze jeden aspekt współczesnych mediów: robienie dożywotnich ekspertów z, delikatnie ujmując, niezbyt merytorycznie osadzonych ludzi. Pani Woydyłło studiowała psychologię z nudów w USA podczas pobytu tam ze swoim mężem. Miała wówczas 45 lat. Potem zajmowała się psychologią uzależnień (NIGDY SPORTU!) ze względu na uzależnionego męża. Jeśli jest ekspertem, to od pisania książek, które raczej należy określić jako samorozwojowe niż psychologiczne. Dlatego warto patrzeć, czy ten promowany przez media ekspert to naprawdę jest ekspertem w temacie, na który się wypowiada…
    A od siebie dodam jeszcze wspominane tu i ówdzie inne szokujące wypowiedzi pani W.
    Otóż nie jeździ nad polskie morze, bo tam bywają sami brzydcy ludzie (?!)...
    ... a żony przemocowców trwają w takich związkach, ponieważ to lubią.
    Cóż, nie ma to jak pełny psychologiczny profesjonalizm, prawda...? 8)


    EDIT: no, wygrała Iga. Zaraz sobie zerknę na powtórkę przed meczem PNN.
     
    Ostatnie edytowanie: 4 sierpnia 2026 o 19:18
    bona53, AladdinSane oraz grakula16 lubią to.
  3. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    ______________

    nikt mi nie wmówi, że wysokie piłki grane jakby w zwolnionym tempie, to jest "nowa" wartość na profesjonalnym poziomie tenisa
    i że tak też można wygrywać mecze - teraz....
    nie można
    nie ma na to najmniejszych szans - każda taka piłka i każde tego typu zagranie będzie skarcone szybkim i dobrze plasowanym returnem
    takie są prawa fizyki, których nie przeskoczy żadem "powrót" do korzeni
    i nie bądź Pan rura - nie pękaj (cyt.)

    Gibson ma rank 74 - PNN 18 a wyglądało odwrotnie

    ______________

    Pani Woydyłło pewnie myślala, że powie głośno to, co wszyscy myślą po cichu
    może chciała wsadzić kij w mrowisko, żeby Iga się jednak obudziła??....

    wygląda na to, że może sama powinna zostać własną pacjentką i zamiast krytykować lekarzy pierwszego kontaktu, że …"nasi lekarze często wciąż nie umieją tego robić, a wstydzą się przyznać do swojej niewiedzy i skierować pacjenta do specjalisty"....

    może niech sama skieruje się do specjalisty kiedy najdzie ją kolejna ochota pleść głupoty

    edIT.

    Woydyłło odszczekala wszystko co powiedziała na temat IGI:

    "Chętnie cofnęłabym te słowa. Źle się stało. To było nierozważne, ale chyba tylko dlatego, że nigdy w takiej sytuacji się nie znalazłam. Zazwyczaj wypowiadam się na tematy w których mam lepsze kompetencje. W tym przypadku kolokwialnie i krytycznie odniosłam się do sprawy. Przykra rzecz. Odczuwam wielkie zażenowanie i wstyd.....
    Chętnie bym wyrządzone szkody naprawiła, ale nie wiem jak. Bardzo przepraszam. Podejrzewam, że ktoś jej dostarczył te moje wypowiedzi. Byłoby mi strasznie przykro, gdyby zrobiły na niej duże wrażenie i gdyby ona potraktowała to jako potwarz lub upokorzenie....
    Wszystko wycofuję dlatego, że nie mówiłam wtedy z punktu widzenia moich psychologicznych kompetencji. Po prostu zachowywałam się jak kibic i wyrażałam to, co zawsze, gdy gra Iga. Trochę się pomyliłam. Mój komentarz brzmi teraz tak, że nawarzyłam piwa, które sama muszę teraz wypić. Właśnie je piję i muszę panu powiedzieć, że jest bardzo gorzkie i bardzo niesmaczne. Jest mi z tego powodu bardzo przykro i wstyd. To źle świadczy o mnie. To jest sytuacja, której nigdy bym nie przewidziała i która nigdy wcześniej mnie nie spotkała....
    Bardzo żałuję. Bardzo przepraszam i uważam, że jeśli to wszystko poszło dalej w takim kontekście, że ja dokonuję jakiejś oceny, czy osądu, to tak nie było. To był small talk, który potraktowano jako jakieś diagnostyczne analizy. Ale to był mój błąd, a nie kogo innego. Dziś wiem, że nie wolno czegoś takiego robić. Prawdę mówiąc, nigdy nie występowałam w roli komentatorki czyichś występów sportowych, nie byłam w tym względzie recenzentką. Przekonałam się, że muszę się dużo bardziej liczyć z wrażliwością nawet postronnych odbiorców. Na pewno nie miałam ochoty dotknąć, czy urazić osób o których wtedy mówiłam. Jest to dla mnie bardzo przykra sprawa, ponoszę konsekwencje i słusznie. Mam jasny komunikat, że zrobiłam coś niedobrego. Teraz już wiem, że trzeba uważać o kim się wypowiadam...."

    itd...

    ______________
     
    Ostatnie edytowanie: 5 sierpnia 2026 o 19:39
    zzizzie, bona53 oraz grakula16 lubią to.
  4. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Wiedziałam że tak się to skończy.
    Życzę PNN jak najlepiej, ale powtórki tego finału RG moim zdaniem już nie będzie, nigdy i na żadnej nawierzchni.
    Sporo w tym winy otoczenia - coś po drodze rozmieniono na drobne... a właściwie nie rozmieniono, tylko zamieniono, i nie na drobne, tylko na sporą kasiejkę.
    A potem czasu, sił i mentalu zabrakło.

    Taki kijaszek w wykonaniu kogoś, kto się stylizuje na super-psychologa, może jedynie pobudzić hejterów.

    Polecam wywiad (pod głupawym tytułem, ale ja w ogóle źle znoszę tę przykrą modę na dorabianie rodzaju żeńskiego), Psychiatrka komentuje wypowiedź Woydyłło. "To jest bardzo niebezpieczne". Nie podlinkuję oczywiście, ale po tym tytule bez trudu to znajdziecie.
    Słowa kluczowe, tak dla zachęty: pogarda, protekcjonalizm, infantylizacja, poniżanie. Bardzo warto.

    Tja. Pozwolę sobie skomentować poszczególne fragmenty:

    Jasne. Np o tych lekarzach, o brzydkich ludziach nad Bałtykiem, o żonach przemocowców.
    Super kompetencje.

    Chwila. "Kolokwialnie"...? Ależ to było przesycone przeogromną wiedzą i mądrością pani psycholog, mówiła prostym językiem tylko po to, żeby wszyscy cierpiący na poważne braki intelektu jakoś zrozumieli te uczone wynurzenia.

    No. A jakie też są te "psychologiczne kompetencje"...? Mężowi przeformatowano mózg w klubie AA, więc nawet w tej "psychologii uzależnień" kompetencje pani W. są dość wątpliwe.

    Znowu: jasne. Pani W. zaproszona do tenisowego podcastu (tytuł: "Diagnozujemy Igę") nie zrozumiała biedna, że nie powinna tam występować w roli kibica.

    Patrzcie państwo, dopiero teraz się o tym przekonała ta wielka znawczyni.
    Teraz się wystraszyła, że książki przestaną się sprzedawać... i proszę, od razu reaguje. W swoim stylu. W tym "odszczekaniu" tak naprawdę niczego nie odszczekała.

    Oj nie. Osobiście tych przeprosin nie przyjmuję i mam nadzieję, że nikt ich nie przyjmie.

    ***

    PitPulpet wyleciał. Co z Sierzputowskim?!
    Prosiaczek idzie dalej walkoverem.
    Pegula trochę się męczyła z Fręch, ale -
    Rybakina to samo z Kasatkiną.
    Małolata raczej pokona Pliskovą...
    ... a Kołcho doszyła se falbanki. W stylu Osaki czy PitPulpeta...?
    No to idziemy dalej ;)
     
    bona53, AladdinSane oraz grakula16 lubią to.
  5. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    ______________

    (cyt)

    "Po sukcesie w Paryżu i zdobyciu tytułu wicemistrzyni Roland Garros wartość reklamowa Mai Chwalińskiej została wyceniona na 250 milionów złotych. Zawodniczka w ciągu kilku dni zyskała 400 tysięcy obserwujących na Instagramie. Piotr Szczypka, menedżer Chwalińskiej, od blisko dwóch miesięcy stara się te liczby przekuć na lukratywne kontrakty. - Wkrótce będą one podpisane i ogłosimy to światu - zdradza w rozmowie z Interią.

    i tu jest problem....bo nie jestem pewien, czy "świat" aż tak niecierpliwie przebiera nóżkami w oczekiwaniu na to bezcenne info
    poświęca się mnóstwo czasu, energii robiąc lukratywne wyceny wartości marketingowej PNN tylko na podstawie jednego sukcesu, który prawdopodobnie nigdy już się nie powtórzy....

    świetnie rozumiem chęć monetyzacji chwilowego zakrztuszenia się pigułką niespodziewanego sukcesu, ale za bardzo to mi wygląda na koniec balu, który nawet się jeszcze nie zaczął....
    kończmy posiłek - już zbierają talerze - północ na zegarze

    jeszcze nie wylano fundamentów sukcesu a już sprzedają penthousy - brak jakiejkolwiek wizji dalszych działań powinien spowodować drgnięcie brwi każdego księgowego firmy, która chciałaby zainwestować w miejsce na koszulce PNN - nie tędy droga!!

    rozstrząsanie publiczne kto, za ile i komu nie służy sprawie i budzi hejterów
    a najlepszą rzecz jaką mogłaby zrobić PNN to zacząć grać
    6:1 w drugim secie nie spowoduje nagłego zainteresowania szczoteczką do zębów ani garniturami


    ______________
     
    Ostatnie edytowanie: 6 sierpnia 2026 o 21:44
    zzizzie, bona53 oraz grakula16 lubią to.
  6. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Mam dziwne wrażenie, że pan Szczypka właśnie dlatego robi ten szum wokół wyceny i zapowiada cuda niewidy. Niewiele czasu zostało, trzeba złapać naiwniaków, zanim stanie się jasne, że sukces się już nie powtórzy.
    Ponure to, ale co ja na to poradzę.

    Aladdinie, jaka szkoda, że tak rzadko ostatnio piszesz.
    Lektura tej twojej zabawy polszczyzną to wielka przyjemność - potrafię to docenić :inlove:

    Zwłaszcza garniturami - cóż za dziwaczny pomysł, garnitury dla ekipy.
    Ta cała Vistula lepiej by obstawiła jakiegoś faceta z touru xD

    ***

    No fajnie - drugi set Igi bez chwil niepewności, do tego szeroki uśmiech po dropszocie.
    Ale teraz już nic więcej nie powiem, dalej się boję i nie chcę zapeszać.
    Przy okazji: byłby niezły numer, gdyby panna Kalinska (zachowanie typowe dla carskiego rodu) przegrała akurat z panną Sznajder xD
     
    grakula16 i AladdinSane lubią to.
  7. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    tylko coraz bardziej wątpię w istnienie naiwniaków a coraz bardziej węszę jakiś spisek, drugie dno....
    tylko jakie??!!
    przecież umiejętności PNN jak na razie bardzo skromne, a występy coraz bardziej udowadniają, że RG to był chwilowe szczęście debiutanta - "beginner's luck"
    kiedyś byłem zaproszony na łowienie grubej ryby - na stateczku sami profesjonaliści z grubym sprzętem, rozmawiali tylko o połowach....
    i kto złowił największą rybę?....50 kg. grouper (strzępiel) - ledwo go utrzymałem do zdjęcia!!



    DZIĘKI za miłe słowa a to zobowiązujące
    czasami coś tam się uda

    a z inno-językowej beczki - zabawa językiem francuskim niejakiego Fabrice Luchini
    to unikatowe frazowanie mistrza słowa i absurdu....
    i to nie tylko czytając na scenie teksty Céline, La Fontaine, Baudelaire czy Victor Hugo....
    potrafi to robić "na żywo" np. w przeróżnych programach telewizyjnych!!!!


    też nie rozumiem, co mają dropszoty w zwolnionym tempie do garnituru??!!....
    karkołomne skojarzenie!!!!
    czegoś nie wiemy?!?!


    ***

    Iga znów "na fali" - poczekajmy jednak do poważniejszych wyzwań - chociażby Kostjuk w 1/8 a potem spore szanse na Sznajder
    gładko poszło - Kalinska nie dała rady

    ______________
     
    Ostatnie edytowanie: 6 sierpnia 2026 o 21:59
    grakula16 lubi to.