Unga-Bunga

Temat na forum 'Kluby użytkowników' rozpoczęty przez użytkownika blau_grana, 25 sierpnia 2014.

Drogi Forumowiczu,

jeśli chcesz brać aktywny udział w rozmowach lub otworzyć własny wątek na tym forum, to musisz przejść na nie z Twojego konta w grze. Jeśli go jeszcze nie masz, to musisz najpierw je założyć. Bardzo cieszymy na Twoje następne odwiedziny na naszym forum. „Przejdź do gry“
  1. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    No cóż, w takim razie zwracam honor.
    Ale mnie takie osoby bardziej niepokoją niż fascynują.
    Ciekawe, czy w sytuacjach czysto prywatnych też tak mówi.
    A może to jest jakaś kompensacja jak połączenie autyzmu z geniuszem matematycznym albo taki np Stephen Hawking...?
    No w każdym razie takie wypowiedzi budzą we mnie zawsze nieodpartą potrzebę weryfikacji sensowności...
    ... i dlatego kocham szukać sensu w quasi-profesjonalnych wypowiedziach naszej faworytnej pijawki 8)xD

    Dokładnie. Straszne to.
    U mnie dochodzi jeszcze standardowe pytanie (skierowane do mnie oczywiście): czy to prawda, że jestem Polką, skąd się wzięłam w życiu chłopiny i gdzie się nauczyłam angielskiego.
    Nuuuda.

    Ja też nie xD
    Nie odpowiadam za dziwne skojarzenia Kalifornijczyków xD

    Kojarzy mi się to kowbojsko 8)
    "Y'all" to jeszcze, ale w połączeniu z "howdy" to już rzeczywiście Teksas, za którym ogólnie nie przepadam, choć ostatnio lekko zmienia kolor i niebieścieje pod wpływem tego, co wyprawia Władca Pingwinów.

    A niby po co Rafa miałby próbować.
    Jemu już to wszystko jest obojętne, zachwyt i uznanie były raczej jednostronne ;)

    Ja to samo.
    No nic, zobaczymy.

    ***

    Dziś (u mnie jeszcze sobota) ostatnia kolacja, ale to już tylko z następcą i jego żoną, z którą się skumplowałam i wspierałyśmy się wzajemnie przez cały tydzień. Będzie miło.
    A w poniedziałek oficjalnie pożegnalna wizyta chłopiny w biurze, niestety w moim towarzystwie, do tego catering z górnej półki jako lunch dla nieszczęśników, którzy pracują na miejscu.
    Uff jak to dobrze że powtórki nie będzie, okropnie to było męczące.

    ***

    Czy ja już tu wspominałam o ziemniaczanej sałatce z greckim jogurtem...?
    Baaardzo mniam.
    A dla posiadaczy slow cookera - trzyskładnikowa wołowinka taka, że palce lizać.
    Kiedy Marco odwalał biznesowe lunche z tą wierchuszką różnych korpo, ja sobie testowałam rozmaite przepisy xD
     
    bona53 i grakula16 lubią to.
  2. agniecha$

    agniecha$ Chodząca legenda forum

    tak mi się skojarzyło ;)
    Trujący bluszcz / Biały Oleander

    ________

    „Ptak siedzący na drzewie nie boi się, że gałąź się złamie, nie dlatego, że ufa gałęzi, ale dlatego, że wierzy we własne skrzydła.”

    ________
    wyszperane z netu wycięte wybrane takie bez związku albo i mające związek i całkiem fajne :)

    Jest powiedziane, że matka “Burzy gniazdo”, “unosi się nad młodymi”, “rozpościera swe skrzydła” i “niesie młode na swoich skrzydłach”. Przyszedł czas, kiedy młody orzeł musi opuścić gniazdo sam sobie radzić. Ale patrząc w dół z wysokości szczytu góry nie czuł się przygotowanym na to nowe i niebezpieczne życie. Nigdy wcześniej tego nie robił i bał się zacząć. Matka zaczęła więc robić coś, co pozbawiało go wygody w gnieździe. Gniazdo jest mięciutkie, wygodne, bezpieczne i orzełek nie ma nic przeciwko temu, żeby w nim pozostać. Nie ma zamiaru wypróbowywać swoich skrzydeł. Wobec tego matka burzy gniazdo. Burzy jego miękkie łóżko, łamie gałązki, z których wystają ostre końce. Inaczej mówiąc zaczyna mu utrudniać życie w tym miejscu, które wydawało się takie miłe.

    Młody orzeł ciągle pozostaje w rozburzonym gnieździe. Matka zaczyna więc “rozpościerać skrzydła nad młodymi”. Inaczej mówiąc zaczyna ich bić swoimi skrzydłami. Te skrzydła, które kiedyś chroniły przed wszelkim niebezpieczeństwem, teraz wydają się być ich największym wrogiem. Co za okrutny zwrot akcji! Żeby uciec przed tymi strasznymi skrzydłami, młode wspina się na ścianę gniazda, i kiedy matka znowu rozpościera swoje skrzydła, młode wskakuje jej na plecy. Teraz lecą razem. Bo gniazdo juz przestało być tym bezpiecznym, ciepłym domem, którym było kiedyś. Widzimy teraz matkę-orła unoszącą się wysoko ku niebu, z małym orzełkiem trzymającym się jej ze wszystkich sił. Matka wzbija się wysoko, ponad chmury, i nagle, bez żadnego ostrzeżenia, wyślizguje się spod młodego orła, zostawiając go samego. Ten krzyczy ze strachu spadając w dół, lecz instynktownie rozpościera skrzydła i zaczyna próbować łapać w nie powietrze. Spada coraz niżej, bo niewytrenowane skrzydła nie funkcjonują dostatecznie dobrze, żeby go unieść w górę. Kiedy wygląda na to, że już nie ma nadziei i młody rozbije się o skały, matka-orzeł podlatuje pod niego i znów go unosi na sobie. Chwała Bogu, co za ulga! Znów wzbijają się na wysokość nieba … na jej skrzydłach. Co za wspaniałe uczucie! Ale kiedy tak myśli, że cały świat leży u jego stóp, jego podparcie znowu się zapada. I cały proces rozpoczyna się od początku. Tym razem jego skrzydła zaczynają działać już lepiej, stają się trochę mocniejsze. Niedługo nauczy się jak łapać prądy powietrza i unosić się samodzielnie, nie potrzebując już matki, żeby go łapała.

    Ale czasami mały orzeł zabrany z gniazda nie chce latać. Nie próbuje używać swoich skrzydeł. Czeka, że za każdym razem matka go złapie i z powrotem zaniesie do góry na swoich skrzydłach. Ten proces powtarza się wielokrotnie do czasu, gdy matka-orzeł nabierze przekonania, że młody nie rokuje żadnej nadziei i że ona nie nauczy go samodzielnego latania. Gdyby był to kurczak, ktoś by się o niego troszczył, karmił, ochraniał. U orłów jest inaczej. Albo się nauczy łatać samodzielnie, albo zginie z głodu lub stanie się łupem dzikich zwierząt. Wiedząc o tym, matka-orzeł zabiera go w ostatnią podróż do nieba. Potem z okrzykiem bólu i rozczarowania wyślizguje się spod niego i odlatuje, pozwalając mu rozbić się o skały.
    __________________


    ''rodzice mają w relacji przewagę nad dziećmi, ponieważ mogą nie kochać, a dzieci wyrzec się miłości do rodzica nie są w stanie ''

    och jakie to prawdziwe
    Dzień Dobry [​IMG]
     
  3. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    I jedno truje, i drugie truje... ale oleander jest znacznie groźniejszy, bo potrafi zabić.
    Sumak (czyli trujący bluszcz) co najwyżej uszkodzi rogówkę 8)

    Kiedy szykowaliśmy ogród na przybycie juniora, ogrodnik w wielkich rękawicach przejrzał wszystkie roślinki poszukując tych niebezpiecznych. Dalej to zresztą robi, bo rozmaite paskudztwa potrafią się same wysiać.
    A kwiaty, skądinąd nieszkodliwe, są tak wysoko, żeby ani psisko, ani takie jeszcze dość bezmyślne dziecię nie mogło do nich sięgnąć.

    Znalazłam oczywiście źródło - rzecz jest oparta na wielce szacownej księdze, co dla mnie stanowi szlaban.
    Ale jest to oczywiście ciekawa alegoria z typową antropomorfizacją (wybacz, nieudolnie staram się zaimponować Aladdinowi znajomością tych dziwnych słówek).

    Przypisanie akurat orlicy tych cech ludzkich to jak dla mnie dość karkołomne przedsięwzięcie.
    Wg mojej wiedzy w temacie, gniazdo niszczy sam orli podrostek, któremu robi się coraz ciaśniej, więc się okropnie wierci.
    Rozpościeranie skrzydeł to typowa (instynktowna) reakcja gniazdownika na pojawienie się wroga - osłania skrzydłami młode.
    Reszty zachowań orlej matki nie zdołano potwierdzić... no ale nie o to chodziło autorom tej alegorii, więc temat zostawiam.

    Przypisywanie orlicy "duchowego" bólu i rozczarowania to już naprawdę przegięcie.
    Ale rozumiem, że było potrzebne.
    Zwierzęta wydają głośne dźwięki owszem z bólu, ale tego fizycznego, ze strachu... na najwyższych gałązkach drzewka ewolucji także np z radości... nigdy z rozczarowania.
    No ale w alegorii wszystko wolno.

    I jeszcze: mnóstwo ptaków, w tym orłów, które wypadły z gniazda (albo zostały zeń wyrzucone, głównie przez rodzeństwo), jednak nie roztrzaskuje się o skały. Istnieją całe duże sanktuaria uratowanych młodych orłów - nielotów, które po jakimś czasie podejmują próby uniesienia się w powietrze i w końcu odlatują.
    Ale długo jeszcze wracają na posiłek 8)

    To wszystko nie zmienia faktu, że alegoria rzeczywiście fajna, choć na mój gust lekko zbyt poetycka.

    Jestem przykładem dziecka, które bez trudu wyrzekło się wszystkich uczuć do rodzica z wyjątkiem narastającej irytacji 8)

    ***
    Dziś będziemy się z chłopiną bawić w dom xD
    Zawsze tak robimy, kiedy uda się nam zwiać od stada.
    Wstrętni z nas rodzice xD
     
  4. agniecha$

    agniecha$ Chodząca legenda forum

    E :cry:
    no ale ok ok xD
    miałam inny kontekst
     
    grakula16, bona53 oraz zzizzie lubią to.
  5. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Wiem xDxDxD
     
    grakula16, bona53 oraz agniecha$ lubią to.
  6. agniecha$

    agniecha$ Chodząca legenda forum

    super xD
     
    zzizzie, grakula16 oraz bona53 lubią to.
  7. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    słyszałaś ten głuchy odgłos?
    to moja szczęka wyrżnęła o podłogę


    :p:p

    tylko nie roznieście chałupy....
    jeszcze się przyda - teraz będzie więcej czasu na zabawę


    ;):p

    _____________
     
  8. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    No co, antropomorfizacja to przynajmniej długie słowo 8)

    Nikt się jeszcze nie skarżył, a my dość często zwiewamy do miasta xD

    ***

    Lody domowe, takie bez maszynki, znacie już...?
    Śmietanka kremówka (wystarczy trzydziestka) plus słodzone mleko skondensowane.
    Plus od metra rozmaitych dodatków, co kto woli.
     
    grakula16, AladdinSane oraz bona53 lubią to.
  9. AladdinSane

    AladdinSane Fanatyk forum

    https://kraemeracademy.com/najdluzsze-slowa-swiata/

    słow zawierające prawie 190 tys. liter nie znalazłem....

    cyt.
    189 819 liter – Najdłuższe słowo na świecie to chemiczna nazwa białka znanego jako tytyna.
    Nie znajdziesz go w typowym słowniku, a jego wymówienie zajmuje… kilka godzin. Nic dziwnego, że w codziennej rozmowie nikt go nie używa.

    po co??!!



    w mieście na pewno fajnie, ale w domu można więcej....
    tak mi się wydaje

    :music::music:

    ***
     
    bona53, grakula16 oraz zzizzie lubią to.
  10. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    A, masz na myśli C₁₃₂₉₈₃H₂₁₁₈₆₁N₃₆₁₄₉O₄₀₈₈₃S₆₉₃, tak...? 8)xD
    Cóż, przyznaję - moja antropomorfizacja się nie umywa xD

    A to zależy co masz zamiar robić 8)
    W domu można się bawić ze stadem (wliczając w to psy)... piec indyka w piekarniku na indyka... zażywać kąpieli w wannie z drzwiami... katować się w siłowni... że o basenie nie wspomnę.
    Fakt, można więcej xD

    EDIT: A jest jeszcze pawilon bilardowy i coś na kształt ścianki do ćwiczeń tenisowych.
    Oraz grabie i kosiarka 8)
     
    Ostatnie edytowanie: 19 lipca 2026 o 22:28
    bona53, AladdinSane oraz grakula16 lubią to.