Unga-Bunga

Discussion in 'Kluby użytkowników' started by blau_grana, Aug 25, 2014.

Dear forum reader,

if you’d like to actively participate on the forum by joining discussions or starting your own threads or topics, please log into the game first. If you do not have a game account, you will need to register for one. We look forward to your next visit! CLICK HERE
  1. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Pierwszy set to jeszcze taki rozruchowy, można niby wybaczyć.
    Drugi - w sam raz.
    Ale ten trzeci to naprawdę można stracić resztki nadziei :(

    Dokładnie - i brak radości, i brak wiary w siebie.
    Ale tak to już będzie z pijawką u boku. I z nowym trenerem od pijawki.
    A kiedy (jeśli w ogóle) Iga się wreszcie połapie, kto jej wyprał mózg, będzie już za późno na wszystko.

    Podobno choruje na tarczycę.
    Hmm.
    Za bardzo to ja się nie znam, ale zawsze mi się wydawało, że przy niedoczynności człowiek się robi raczej ospały.
    A Navarro gruba i żwawa.
    Dziwna ta jej tarczyca.

    Mmmm :inlove: (kocham tę twoją wakacyjną wersję, 007).
    Typowe pytanie chłopiny: A ten to kto? 8)
    Teraz to już żart, ale za pierwszym razem chłopina bardzo się zaniepokoił, co ja się tak gapię na pana Craiga xD

    Sporty wodne, powiadasz...? A mogą być w basenie (bez kapibary)...?
    Najmłodsze słodkie maleństwo wprawdzie zwiedziło już brzeg oceanu (taaaki wielki basen?!), ale nie chce mi się tego tałatajstwa pilnować, żeby piachu nie żarło. Wyrodna jestem jak od dawna wiadomo.

    Ano właśnie, Muchova to już dość strome schody.
    Obejrzałam ją dzisiaj - jeśli akurat nie jest po operacji, potrafi być bardzo groźna dla każdej rywalki.
    (Osaka - cóż, lepszy krecz z racji straszliwego urazu, niż sromotna przegrana. A do Wimbledonu śladu po kontuzji nie będzie.)

    Iga... ja już się boję nawet o tym myśleć.
    Każda kolejna pani wydaje się nie do przejścia.
    Oglądać nie zamierzam, ale i tak będę co chwilę zerkać w tabelkę w real time.

    Na twoją Raducanu za bardzo bym nie liczyła... za to oczywiście liczę na jakąś spektakularną i możliwie wczesną porażkę Kołcho.
    W sumie całkiem prawdopodobną, jak miło.
    (Co ona pije...? Przynoszą jej te termosy z boksu, co tam jest, procenty jakieś, samogon prosto z Mińska...?)

    Z drugiego wątku 8)xD
    Tak trochę jak ty się zachowałam, z hukiem zamknęłam wątek, a później wróciłam.
    (Ciebie pamiętam jako osobę, która ciągle czegoś szuka, próbuje, a kiedy się znudzi to rezygnuje - jak nie przymierzalnia, to ślub xD
    Ciekawe, na jak długo wystarczy ci tym razem cierpliwości do forum 8)xD, coraz trudniejszego w odbiorze.)

    U mnie to zawsze psy, koty w PL były własnością Gordona czyli psa nr 1.
    Teraz są trzy psy i stado słodkich maleństw, aż się sama nie mogę doliczyć, ile xD
    Na szczęście niania z gosposią wiedzą 8)

    O tak. Gra umiera regularnie, proroctwa co parę dni. I groźby (niekaralne niestety), w stylu: "jak czegoś tam firma nie zrobi, to ja sobie idę". Standard.

    ***

    G&T - ktoś czegoś szuka...?