Kuchenne tajemnice

Discussion in 'Kluby użytkowników' started by Zła_Kobieta, Dec 10, 2016.

Dear forum reader,

if you’d like to actively participate on the forum by joining discussions or starting your own threads or topics, please log into the game first. If you do not have a game account, you will need to register for one. We look forward to your next visit! CLICK HERE
  1. Zła_Kobieta

    Zła_Kobieta Chodząca legenda forum

    Podejrzewam, że nie masz aż tak pokręconego towarzystwa, jak moje, że kiedyś zapodałam tort z tatara, czy innym razem ze śledzi :D
    Oba na pewno spełniały kryterium, że słodkie nie były :)
     
    TrissMerigold. and grakula16 like this.
  2. KaBeUK

    KaBeUK Analityk forum

    Haha dobre dobre, ale jedna z zaproszonych osób jest wegetarianką więc to odpada ;)
     
  3. KaBeUK

    KaBeUK Analityk forum

    W temacie ciasteczek:

    25 dag twarogu,
    25 dag masła roślinnego (KASI),
    20 dag mąki
    10 dag cukru
    cukier waniliowy,
    brzoskwinie z puszki lub dżem.

    Z twarogu, masła, mąki i cukru zagnieść ciasto ochłodzić w lodówce przez godzinę, rozwałkować na grubość cm, lepić jak pierogi, do każdego kłaść kawałek brzoskwini i nie zalepiać do końca. Układać na natłuszczonej blasze i piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez około 20 min. Robi się szybko i są pożywne :)
     
    Nutka, zzizzie and SperanzaE like this.
  4. SperanzaE

    SperanzaE Baron forum

    KaBeUK, kiedyś jadłam i robiłam kilka razy podobne ciasteczka z dodatkiem twarogu ale w
    tamtych nadzienie, o ile dobrze pamiętam, było z jabłek, robiło się je szybko i jeszcze szybciej zjadało. Hmm... chyba czas zajrzeć do tego przepisu :)
     
  5. KaBeUK

    KaBeUK Analityk forum

    Ja robiłam je z brzoskwiniami i były pyszne. Moja bratowa zrobiła kilka z dżemem ale wypłynął. Z kolei moi rodzice zrobili z gruszkami z kompotu i też poszły w mgnieniu oka :)
     
    Nutka likes this.
  6. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Smak dzieciństwa :inlove:
    Znałam to w wersji z jabłkami i dodatkowo posypane cukrem pudrem.
    Mniam.
    Niestety to są takie jednodniówki, następnego dnia owocek ze środka zaczyna się mścić. Więc nie pamiętam, kiedy ostatnio to piekłam, choć pyszne.

    _______________________
    A tak z okazji tłustego czwartku i okolic - macie jakiś absolutnie pewny i genialny przepis na pączki...?
    Takie prawdziwe, raczej ciężkie niż puchate, okropnie tuczące i pyszne...?
    Wiele razy próbowałam i zawsze mi wychodziły takie suche niedorostki :(
    Mogę się zrewanżować sprawdzonymi oponkami i rozetkami ;)
     
  7. Zła_Kobieta

    Zła_Kobieta Chodząca legenda forum

    Niestety przepisu na pączki nie znam, a tych z internetu nie testowałam.
    Pewnie dlatego, że nie przepadamy w domu za paczkami, a czterech smażyć nie będę :)
     
    zzizzie and Kasialka like this.
  8. akinomrd

    akinomrd Chodząca legenda forum

    Na twarzowym portalu jest pani pod nazwą kulinarna Wiola :) Mnóstwo przepisów spod ręki tej pani przetestowałam włącznie z makowcami,które piekłam pierwszy raz w życiu.Przepisy proste,bez możliwości skopania
     
    Nutka, zzizzie and Kasialka like this.
  9. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Ja w sumie lubię takie typowe polskie pączki, ale nie te najsłynniejsze (w moim miasteczku), czyli nie pączki od Bliklego, o średnicy max 5 cm i w cenie chyba już powyżej 5 złotych. Lubię takie duże, miękkie, jakby rozdeptane i ciężkie (wiem, dziwny gust).
    Przypominam sobie o tych pączkach regularnie raz w roku no i właśnie dziś sobie przypomniałam, stąd pytanie ;)

    Dzięki :)
    Znalazłam panią Wiolę (kulinarną) i przepis brzmi smakowicie.
    Jeden problem mam... właśnie się zastanawiam nad najlepszym sposobem podzielenia jednego całego (surowego) jajka na pięć części.
    Rozbić do kubeczka... rozbełtać (czy co tam się robi z jajkiem)... zważyć... pobiec do kompa (bo tam kalkulator jest)... ustawić na wadze nowy kubeczek... małą łyżeczką odmierzyć jedną piątą wagi tego jajka.
    No w sumie....
    Nie takie to znowu trudne xD
    Wyjdzie mi z tego sześć sporych pączków... jeśli będą dobre, jakoś dam radę (z pomocą Gordona).
    A jeśli będą średnie, to najwyżej zagospodaruję w postaci przeglądu tygodnia czyli bajaderek.
    Dziś to pewnie się za to nie zabiorę (konfitury z róży chwilowo brak), ale jutro na przykład bym mogła :)
    Zamelduję, co wyszło z tej jednej piątej kurzego jaja, odmierzanej łyżeczką do kawy xD
     
    Nutka, grakula16 and Kasialka like this.
  10. Mariolka7214

    Mariolka7214 Wszystkowiedząca wyrocznia

    Macie, sprawdzone i pyszne, zawsze z tego przepisu robie i zawsze są super ;)

    1 kg mąki (tortowa, przesiana)
    0,5 l mleka +/-
    kostka masła, znaczy 200 gr
    10 dkg drożdży
    4 łyzki cukru
    cukier waniliowy
    10 jajek- ja daje 9 zółtek+1 całe, białka ewentualnie mozna zamrozić do bezy czy cuś
    słuszny kieliszek spirolu, czy innego alkoholu, najlepiej wysoki procent.

    Rozczyn jak robimy wszyscy wiedzą, w tym czasie jakies 2-3 łyżki mąki zlewam i rozcieram niewielką ilością wrzącego mleka, zostawiam żeby przestygło, żeby łapek nie poparzyć. Jak urośnie rozczyn do niego mąka (ta zaparzona też), z żółtek z cukrem kogiel-mogiel, do tego, trochę mleka i część najprzyjemniejsza, czyli wyrabianie :)
    po trochu alkohol, w między czasie mleko, dlatego ilość ruchoma, w zalezności od wilgotności mąki.
    Na koniec rozpuszczone masło. Ciasto jest dość rzadkie i lepiace i takie ma być.
    Zostawiamy żeby urosło, pózniej na stolnicę, formuje łapkami moczonymi w oleju ( nie klei się do rąk), nadziewam i zostawiam na ściereczce żeby jeszcze troszkę urosły.
    Smażę na smalcu
    Właśnie nasmażyłam ich 36 z nutellą, szybko ubywa :)
     
  11. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    No właśnie, 36 sztuk xD
    Przepis bardzo podobny do tego od pani Wioli, tylko ten podział jajka jakiś skomplikowany ;)
    Ech, absolutnie najlepsze są pączki smażone na smalcu, to prawda :inlove::inlove::inlove:
    Oj tam, raz się żyje, kupię smalec xD
    I coś na wątrobę może też kupię ;)
    To jeszcze tylko proszę jakiegoś matematyka o info, jak mam podzielić to jedno jajko (tzn na ile części) xD

    EDIT: a jakiemu celowi służy ta zaparzona mąka...?
    Ciekawy pomysł, chyba nigdy czegoś takiego nie robiłam.
    Co to daje mniej więcej...?
     
    grakula16, Kasialka and Mariolka7214 like this.
  12. Mariolka7214

    Mariolka7214 Wszystkowiedząca wyrocznia

    Moja dzieciernia daje sobie z tą ilościa spoko radę z moją pomocą ;) chłopaki mają przerób
    Może zaszalej i podziel ilości reszty tak, żeby robic z jednego jajka, nie dzieląc go na 5, mniej kłopotu ;)
     
  13. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    No wiesz, u mnie to jestem ja i Gordon, a Gordon nie powinien jeść ludzkiego żarcia, bo mu szkodzi xD
    A jak zrobię z jednego żółtka i jednego całego jajka, to nie będzie za twarde...?
    Bo od nadmiaru białka chyba twardnieje :(
     
    grakula16, Kasialka and Mariolka7214 like this.
  14. Mariolka7214

    Mariolka7214 Wszystkowiedząca wyrocznia

    jedno żółtko daj, wystarczy, bez białka :)
    ja daje 1 z białkiem ale przy 10, wersja inna tego przepisu to 12, tak robi ciotka mojego ex :)
     
    grakula16, Kasialka and zzizzie like this.
  15. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Tak mi to smakowicie brzmi i dodatkowo ciekawa jestem działania tej zaparzonej mąki, że zaszaleję i zrobię z dwóch żółtek.
    Tylko jeszcze pomyślę, czy z dwóch na 10, czy może z dwóch na 12 xD
    Dzięki :)
     
    grakula16, Kasialka and Mariolka7214 like this.
  16. MOD_Zgredek*

    MOD_Zgredek* Chodząca legenda forum

    Proponuję tak pośrodku - 11 ;)
     
  17. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    Ale tego się nie da równo podzielić :cry:xD

    Ja to z taką pewną nieśmiałością podchodzę do tych pączków... bo jako dziecko pożerałam takie pyszne (smażone na smalcu oczywiście), które robiła gosposia, a później zapomniałam zapisać przepis i nie potrafię go odtworzyć.
    Niby większość ciast się robi tak trochę na oko, owszem ważyć można, ale nie przesadzajmy z tą dokładnością... ale na tle pączków mam jakiś kompleks niższości czy inne takie coś.
     
    Nutka, grakula16 and Kasialka like this.
  18. akinomrd

    akinomrd Chodząca legenda forum

    Zuza normalnie czuję,że te pączki,które jadłaś były według przepisu Lucyny Ćwierczakiewiczowej.Lubisz kopać w necie więc znajdziesz:D
    Natomiast po co dzielić jajko czy żółtko na 5 części??o_Oo_OPieczesz z podanych proporcji i lecisz z talerzem od sąsiada do sąsiada i wierz mi na słowo,że będą Cię chwalić po wszystkich odpustach ;)
     
  19. zzizzie

    zzizzie Chodząca legenda forum

    A ja nie wiem, skąd gosposia miała przepis.
    Ale raczej nie od Ćwierciakiewiczowej, bo pamiętam jak przez mgłę, że u pani Lucyny były receptury w stylu "weź kopę jaj i sześć dziewek", dziewek w domu nie widywałam (uwaga dla władzy: "dziewka" to taka podkuchenna, to co wam się nieregulaminowo kojarzy, ma o jedną samogłoskę mniej).
    Z podanych proporcji nie upiekę, bo z sąsiadów znam tylko ciecia-ogrodnika, obcym ludziom nie będę żarcia nosić 8)
    I nawet bajaderek nie zrobię z trzydziestu iluś pączków, bo tego wyjdzie jakaś potworna ilość xD
     
  20. akinomrd

    akinomrd Chodząca legenda forum

    Już nic więcej nie piszę ,bo się spłakałam ze śmiechuxD:cry:
    ściąga do przepisów p.Lucyny:D
    • funt - w przepisach Ćwierczakiewiczowej około 500g
    • kwarta - około 1000g
    • łut - 13g